Euroliga: Porażka Idei Śląska

Od porażki rozpoczęli zmagania w rozgrywkach Euroligi koszykarze Idei Śląska Wrocław.

Mistrzowie Polski przegrali na inaugurację z Olympiakosem Pireus 72:91, przegrywając głównie w rzutach z dystansu oraz w zbiórkach.

Reklama

Następne cztery spotkania wrocławianie rozegrają na wyjeździe. W najbliższym (17 października) zmierzą się w Lyonie z mistrzem Francji Asvel Villeurbane.

Mimo obecności ponad sześciu tysięcy spragnionych euroligowej koszykówki wrocławskich fanów, koszykarze Idei Śląska zagrali słabo i ulegli wicemistrzowi Grecji Olympiakosowi Pireus różnicą dziewiętnastu punktów.

Wrocławianie słabo bronili, często nie trafiali z czystych pozycji. Dobrze dysponowani rzutowo byli za to goście, którzy dziesięciokrotnie trafiali za trzy punkty, wobec pięciu takich rzutów Śląska. Gospodarze wyraźnie przegrali walkę na tablicach mając tylko 14 zbiórek, 12 mniej od Greków. Koszykarze Śląska nie zebrali ani jednej piłki w ataku.

Początek meczu nie ułożył się dobrze dla mistrzów Polski. Po dwóch z rzędu trafieniach skrzydłowego Olympiakosu DeMarco Johnsona, wrocławianie przegrywali 4:10. Amerykanina krył Randy Holcomb i nie mógł sobie z nim poradzić. Gospodarze grali nerwowo, jakby byli stremowani. Prowadzący grę Raimonds Miglinieks się gubił, wobec czego na parkiecie pojawił się Danny Lewis.

Pierwszą kwartę Śląsk przegrał trzema punktami, początek drugiej nie był najszczęśliwszy, bo cztery punkty przy żadnym Śląska zdobyli goście. W tym momencie za trzy punkty trafił Danny Lewis. Wrocławianie, głównie za sprawą dobrze dysponowanego Andriusa Giedraitisa gonili Greków i zmniejszali straty, jednak koszykarze Olympiakosu kontrolowali grę. Kiedy trzeba było, goście trafiali zza linii 6,25 m. Takimi trafieniami popisywali się Milan Tomić i Eynmisan Nikagbatse. W efekcie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem wicemistrzów Grecji 43:38.

Trzecią kwartę Śląsk zaczął świetnie. Najpierw dwukrotnie trafił Giedraitis, efektowny blok zanotował Richard Lugo. Faulowany Dominik Tomczyk wykorzystał dwa rzuty osobiste, po chwili dołożył punkty z gry i Idea Śląsk po raz pierwszy tego wieczoru prowadził - było 46:45. Grecy otrząsneli się jednak z chwilowej niemocy, kiedy byli faulowani wykorzystywali rzuty osobiste i ponownie odzyskiwali kilkupunktowe prowadzenie.

W ostatnich dziesięciu minutach gry widzowie w Hali Ludowej obserwowali pojedynek na rzuty trzypunktowe, z którego zwycięsko wyszli goście. Świetne spotkanie rozgrywali obwodowi koszykarze Olympiakosu Milan Tomić i Christos Harisis. W ostatnich minutach goście powiększyli przewagę i odnieśli zasłużone zwycięstwo na inauguracje Euroligi.

Trener Idei Śląska Wrocław, Zvi Sherf: - Nie jest to śmieszny wynik, tym bardziej, że mecze we Wrocławiu powinniśmy wygrywać. Olympiakos był lepszy w każdym elemencie gry, oprócz kilku minut, w których Śląsk miał minimalną przewagę. Może zwycięstwo nad Olympiakosem było zbyt wysoko postawioną poprzeczką, ale jeśli chcemy grać na tak wysokim poziomie, to trzeba sobie stawiać takie cele. Cały mecz "goniliśmy" rywali i nawet jeśli udało się Śląskowi uzyskać prowadzenie, to moi koszykarze popełniali błędy w obronie i sytuacja wracała do normalności, czyli prowadzenia Greków. Bardzo słaba gra pod tablicami, zarówno w ataku jak i w obronie, to jedno z niemiłych zaskoczeń w tym spotkaniu.

Trener Olympiakosu Pierus, Lefterit Subotic: - Pierwszy mecz jest zawsze ciężki, bo nie wiadomo na co stać swoją drużynę. Cieszę się, że po ostatniej porażce z Panathinaikosem udało mi się tak dobrze zmobilizować zawodników. Graliśmy lepiej niż Śląsk, nawet wtedy, gdy popełnialiśmy jakieś błędy w obronie. W drugiej połowie całkowicie kontrolowaliśmy przebieg gry. Końcowy wynik nie odzwierciedla jednak przebiegu spotkania, bo do połowy czwartej kwarty Śląsk był "w grze" i miał szanse na odniesienie sukcesu.

Zawodnik Idei, Paweł Wiekiera: - Zagraliśmy nerwowo w ataku, ale to był wynik tremy. Mam nadzieję, że w następnych meczach Euroligi nasza skuteczność powróci do normalnego poziomu.

Idea Śląsk Wrocław - Olympiakos Pireus 72:91 (23:26, 15:17, 18:24, 16:24)

Śląsk: Andrius Giedraitis 18, Dominik Tomczyk 13, Danny Lewis 12, Randy Holcomb 9, Maciej Zieliński i Richard Lugo po 7, Dainius Adomaitis 4, Aleksander Kul 2, Raimonds Miglinieks 0, Paweł Wiekiera 0;

Olympiakos: DeMarco Johnson i Christos Harisis po 15, Milan Tomic 13, Nenad Markovic 11, Veljko Mrsic i Eyinmisa Nikagbatse po 9, Ignacio de Miguel 8, Alexjos Amanatidis 6, Nikos Boudouris 5, George Prindezis 0.

Wyniki:
Idea Śląsk Wrocław - Olympiakos Pireus         72:91
Ulker Stambuł - CSKA Moskwa                    63:66
Partizan Belgrad - Real Madryt                 82:86
Virtus Bolonia - Villeurbanne                  84:88
 
Tabela grupy C:
 
1. Olympiakos           1     1     0      91-72
2. Villeurbanne         1     1     0      88-84
3. Real Madryt          1     1     0      86-82
4. CSKA Moskwa          1     1     0      66-63
5. Ulker Stambuł        1     0     1      63-66
6. Partizan Belgrad     1     0     1      82-86
7. Virtus Bolonia       1     0     1      84-88
8. Idea Śląsk Wrocław   1     0     1      72-91
 
Mecze drugiej serii: 
CSKA Moskwa - Partizan Belgrad  - 16.10.
Olympiakos  - Ulker             - 17.10. 
Villeurbanne - Idea Śląsk       - 17.10
Real Madryt - Virtus Bolonia    - 17.10.
Dowiedz się więcej na temat: Moskwa | milan | Real Madryt | CSKA | Madryt | Real | Belgrad | Bolonia | Wrocław | goście | idea | porażka | Euroliga | koszykarze | Śląsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje