Engel: Lech zasłużył na mistrzostwo

Były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzy Engel uważa, że Lech całkowicie zasłużył na zdobycie mistrzostwa Polski w tym sezonie. Poznaniacy są bardzo blisko wywalczenia tytułu - muszą tylko pokonać w sobotę na własnym stadionie Zagłębie Lubin.

Przed ostatnią, 30. kolejką rozgrywek Lech wyprzedza Wisłę o jeden punkt. W stolicy Wielkopolski nikt nie dopuszcza myśli o potknięciu drużyny Jacka Zielińskiego, podobnego zdania są piłkarscy eksperci.

Reklama

"Wprawdzie poprzednia kolejka pokazała, że wszystko jest możliwe i nawet w ostatnich sekundach losy meczu mogą się odwrócić, ale w tym przypadku trudno uwierzyć w potknięcie Lecha. Poznaniacy nie odpuszczą, tytuł mistrzowski mają już na wyciągnięcie ręki" - powiedział Jerzy Engel.

Jego zdaniem, w przypadku zwycięstwa poznaniaków - mistrzostwo trafi w godne ręce.

"Lech w pełni zasłużył na tytuł. Z wielu powodów. Znakomita organizacja klubu, ogromne wsparcie kibiców, rozsądna polityka transferowa. Lech nie kupuje najdroższych piłkarzy na rynku. Wybiera nieco tańszych, ale takich, którzy bardzo szybko okazują się ogromnym wzmocnieniem. Poza tym mistrzostwo należy się trenerowi Jackowi Zielińskiemu, który w poprzednim sezonie pracował w Polonii Warszawa i moim zdaniem został wówczas niesłusznie zwolniony" - przypomniał dyrektor sportowy PZPN.

Ciekawie zapowiada się również walka o trzecie miejsce w końcowej tabeli, premiowane grą w Lidze Europejskiej. W tej chwili zajmuje je Ruch, mający dwa punkty przewagi nad Legią. Chorzowianie w ostatniej kolejce zagrają w Kielcach z Koroną, natomiast warszawiacy (trzy porażki z rzędu bez zdobytego gola) podejmą PGE GKS Bełchatów.

"Stawiam na Ruch. Nie tylko z racji wyższego obecnie miejsce w tabeli. Po prostu chorzowianie sprawiają lepsze wrażenie niż Legia. Trzecia lokata i występ w rozgrywkach UEFA byłyby dla nich nagrodą za bardzo udany sezon, a przy okazji ukoronowaniem świetnej pracy szkoleniowej Waldemara Fornalika. Cieszę się, że coraz bardziej docenia się w Polsce naszych trenerów, choćby wspomnianych szkoleniowców Lecha i Ruchu czy Michała Probierza z Jagiellonii" - podkreślił selekcjoner były trener reprezentacji, z którą awansował do mundialu w 2002 roku.

Przed ostatnią kolejką nie wiadomo także, które drużyny opuszczą ekstraklasę. Zagrożone są Odra Wodzisław, Piast Gliwice i Arka Gdynia.

"W zdecydowanie najtrudniejszej sytuacji znajduje się Odra, która sama zaprzepaściła szansę. Zajmuje ostatnie miejsce i trudno uwierzyć, że pozbiera się po porażce u siebie ze Śląskiem Wrocław 2:4. Na dodatek w sobotę gra z Wisłą. Drugiego potencjalnego spadkowicza trudniej wyłonić. Arka i Piast mają podobne szanse. Tutaj rywalizacja będzie trwać do ostatniej minuty" - stwierdził Engel.

Kto zajmie miejsce dwóch spadkowiczów? Pięć kolejek przed końcem zdecydowany lider pierwszej ligi Widzew Łódź wyprzedza o 13 punktów drugiego w tabeli Górnika Zabrze i trzecią Sandecję Nowy Sącz.

"O Widzewie nie trzeba mówić, bo sprawa jego awansu jest oczywista. Walka o drugą lokatę będzie trwać do końca. Cała piłkarska Polska patrzy zapewne na Górnika, ale przecież Sandecja jest rewelacją rozgrywek. Zapowiada się ciekawy finisz. Mnie osobiście szkoda piłkarzy ŁKS Łódź. Oczywiście wciąż mają szansę, ale teraz będzie im trudno wywalczyć awans" - zakończył Jerzy Engel.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: selekcjoner | jerzy engel | engel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje