El. piłkarskich MŚ: Polska - Ukraina 1:1

W swoim ostatnim eliminacyjnym meczu piłkarskich mistrzostw świata rozgrywanym w Chorzowie Polacy remisują z Ukrainą 1:1. Bramkę dla Polski w 40. minucie zdobył Emmanuel Olisadebe. Wyrównał w 81. minucie Andryj Szewczenko.

Nasi reprezentanci nie zaczęli zbyt dobrze i kilka razy Ukraińcy poważnie zagrozili bramce Dudka. Z czasem nasi uzyskali inicjatywę czego efektem był gol Olisadebe po prostopadłym podaniu Koźmińskiego.

Reklama

Po przerwie jeszcze raz Ukraińcy rzucili się do ataku. Opłacało się, bo w 81. minucie Szewczenko wykorzystał fakt, że Popow przeszkadzał wyraźnie polskiemu bramkarzowi, Jerzemu Dudkowi. Napastnik AC Milan strzelił do pustej bramki.

W końcówce spotkania Polacy za wszelką cenę chcieli zdobyć zwycięską bramkę. Przed szansą stanęli kolejno: Olisadebe, Kryszałowicz dwukrotnie i Jacek Krzynówek. Paweł Kryszałowicz strzelił z dystansu w poprzeczkę.

Spotkanie zakończyło się remisem, który potwierdził bardzo dobrą grę Polaków w eliminacjach, a Ukraińcom dał on prawo gry w barażach o finały mistrzostw świata.

Stało się tak po porażce Białorusi w Cardiff w meczu przeciwko Walijczykom. Białorusini przegrali to spotkanie 0:1.

Po meczu Jerzy Engel za stołem konferencyjnym zasiadł obok ubranej i pomalowanej w barwy narodowe córki. - W takiej chwili chciałem podziękować wszystkim, którzy doprowadzili do tego sukcesu. Nie tylko piłkarzom, ale także wszystkim ludziom, którzy umożliwili płynne przygotowanie do każdego meczu eliminacyjnego.

- Wyniki osiągane przez polskie reprezentacje pokazują, że sternicy PZPN to ludzie, którzy chcą wyprowadzić polskie piłkarstwo na europejskie wody. Dzięki nim można było zebrać ten zespół i spokojnie pracować, a przecież pamiętamy jak trudne były początki. Oczywiście największe słowa uznania należą się piłkarzom, bo to oni walczyli na boisku i doprowadzili do tego, że jeszcze przed zakończeniem eliminacji byliśmy pewni awansu.

- Zaprosiłem dzisiaj wszystkich 23 zawodników, którzy brali udział w meczach eliminacyjnych i wszyscy przyjechali. Każdemu trenerowi życzyłbym pracy z tak wspaniałym zespołem jak nasza reprezentacja. Dzisiejszy mecz pokazał, że szanujemy kibiców, jesteśmy zespołem, na który zawsze można stawiać, mimo iż niektórzy mówili, że dla nas mecz z Ukrainą to potyczka o przysłowiową pietruszkę. Gramy dla kibiców i to zostało udowodnione - powiedział polski trener tłumacząc się, iż występuje w mokrym ubraniu, ponieważ w szatni polskiej drużyny został oblany sześcioma butelkami szampana.

- W szatni odbywają się teraz tańce i śpiewy. Zawodnicy bawią się ciesząc z awansu. Należy im się to - powiedział Engel.

Pytany o to z kim nie chciałby grać w grupie podczas finałów mistrzostw świata powiedział, iż nie chciałby trafić na reprezentacje Brazylii, Argentyny i Francji. - Mamy mocny zespół i uważam, że możemy powalczyć w tych finałach - zakończył polski selekcjoner.

- Chciałem podziękować moim zawodnikom za wykonanie zadania jakim było wejście do baraży o awans do mistrzostw świata. - powiedział drugi trener reprezentacji Ukrainy Leonid Buriak Mieliśmy przed tym meczem ogromne kłopoty zdrowotne. Ze składu wypadło trzech bramkarzy, a i wśród zawodników z pola, którzy przyjechali do Polski, nie wszyscy byli zupełnie zdrowi. Debiutujący dziś w pierwszej reprezentacji bramkarz Witalij Rewa zaprezentował się z dobrej strony. Teraz będziemy się przygotowywać do barażów. Gratuluję Polakom awansu do finałów mistrzostw świata po 16-letniej przerwie. Będziemy wam kibicować.

Zobacz relację minuta po minucie oraz wyniki i tabelę grupy V

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Emmanuel Olisadebe | Ukraińcy | mecz | Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje