Ekstraliga żużlowa: Unia - Caelum 39:51

Broniący mistrzowskiego tytułu żużlowcy Unii Leszno przegrali na własnym stadionie pierwszy mecz 1. rundy play off z Caelum Stalą Gorzów 39:51.

To pierwsza porażka leszczynian w ekstralidze na własnym torze od dokładnie dwóch lat. Gospodarzom nie pomogła znakomita postawa Jarosława Hampela, który w niedzielny wieczór wywalczył 17 punktów.

Reklama

Unię w obecnym sezonie prześladuje prawdziwa plaga kontuzji. Przed meczem z Caelum Stalą Gorzów trener leszczyńskiego zespołu Roman Jankowski nie mógł skorzystać z pięciu zawodników: Damiana Balińskiego, Juricy Pavlicia, Adama Skórnickiego oraz juniorów Sławomira Musielaka i Kamila Adamczewskiego.

W tej sytuacji szkoleniowiec postawił na niedoświadczonego juniora Pawła Urbańskiego, który trzy miesiące temu zdał egzamin na licencję. 17-letni zawodnik debiut w ekstralidze miał fatalny - zaliczył dwa upadki, a po drugim doznał urazu kostki i został odwieziony do szpitala.

Nie tylko junior gospodarzy miał kiepski występ. Zawiódł także jeden z liderów Unii - Janusz Kołodziej, który słabo jeździł dzień wcześniej w GP Skandynawii. Kołodziej po dwóch biegach miał zaledwie jeden punkt na koncie, dopiero w dziewiątym wyścigu drugi minął linie mety, jadąc na pożyczonym od Hampela motocyklu.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gorzowian, którzy po trzech startach prowadzili 14:4. Zwycięską serię gości przerwał Hampel, który pewnie pokonał Nicki Pedersena. Zwycięzca sobotniej Grand Prix w Mallili jeździł znakomicie, nawet jeśli nie wygrywał startów, to potrafił mijać rywali na dystansie. W siódmym wyścigu Hampel został wywieziony przez Pedersena na bandę i na pierwszej prostej znalazł się na ostatnim miejscu. Leszczynianin szybko zabrał się do pracy i po chwili minął Bartosza Zmarzlika, a w końcu "dopadł" Duńczyka i gospodarze wygrali podwójnie, bowiem na pierwszej pozycji zameldował się Troy Batchelor.

Przewaga Caelum zmalała do czterech "oczek" (23:19), ale jak się później okazało, był to koniec pościgu gospodarzy. W gorzowskim zespole równo jeździł Tomasz Gollob, który szybko zapomniał o nieudanym starcie w GP (zdobył w Malilli tylko trzy punkty) oraz Słoweniec Matej Zagar. Z kolei Pedersen znalazł nawet sposób na Hampela, którego pokonał w 10. wyścigu. Trener Jankowski dokonywał mnóstwo zmian w składzie, wystawiał rezerwy zwykłe i taktyczne, ale potem zabrakło mu już pola manewru.

Jeszcze przed nominowanymi biegami leszczynianie mieli cień nadziei na korzystny wynik, ale to gorzowianie powiększyli przewagę i są niemal pewni udziału w półfinale play off. Żużlowcy Unii tej szansy jeszcze nie stracili, bowiem do czołowej czwórki ekstraligi oprócz zwycięzców par, zakwalifikuje się drużyna z najlepszym bilansem spośród przegranych.

Pierwszy mecz rundy play off

Unia Leszno - Caelum Stal Gorzów Wlkp. 39:51

Unia Leszno: Jarosław Hampel 17 (3,3,2,3,2,3,1), Troy Batchelor 12 (1,3,3,1,2,2,d), Janusz Kołodziej 5 (0,0,2,1,2), Tobiasz Musielak 4 (2,1,t,1,0), Edward Kennett 1 (1,0,0), Paweł Urbański 0 (0,w,w,w).

Caelum Stal Gorzów Wlkp.: Matej Zagar 12 (2,2,2,3,3), Tomasz Gollob 12 (2,2,3,2,3), Nicki Pedersen 11 (2,1,3,3,2), Niels Kristian Iversen 7 (3,1,1,1,1), Bartosz Zmarzlik 7 (3,3,0,1,0), Hans Andersen 1 (1,0), Łukasz Cyran 1 (1,0,0).

Najlepszy czas dnia: Jarosław Hampel - 59,75 s. w szóstym wyścigu. Sędzia: Piotr Lis (Lublin). Widzów: 15 000.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Unia Leszno | ekstraliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje