Ekstraliga żużlowa: Trudne zadanie Unibaksu, apel PZM

Aż 17 punktów musi odrobić w niedzielę w Unibax w rewanżowym spotkanie półfinału Speedway Ekstraligi z Unią Leszno. Torunianie mimo kontuzji Adriana Miedzińskiego i Emila Pulczyńskiego zapowiadają walkę o awans. PZM apeluje o zaprzestanie preparowania torów.

Pierwszy mecz półfinałowy, który odbył się w Lesznie przyniósł wiele emocji ale wzbudził także wiele kontrowersji. Głównie ze względu na stan toru, który przygotowali gospodarze. W efekcie kontuzji doznali Adrian Miedziński oraz Emil Pulczyński, a spotkanie zakończyło się zwycięstwem Unii 53:36.

Reklama

W piątek głos w tej sprawie zabrał Polski Związek Motorowy. "Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Związku Motorowego wyraża zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce podczas meczów o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Problemy z nieregulaminowym przygotowaniem torów, które wystąpiły podczas powyższych zawodów nie znajdują akceptacji władz Związku" - napisano w oświadczeniu PZM.

"Prezydium Zarządu Głównego PZM wyraża dezaprobatę dla takich działań i zwraca się do Głównej Komisji Sportu Żużlowego o podwyższenie o 100 proc. w Regulaminach Sportu Żużlowego na rok 2012 maksymalnej wysokości kar finansowych za nieregulaminowe przygotowanie toru do zawodów i działań z tym związanych. Główna Komisja Sportu Żużlowego została również zobligowana do wystąpienia do spółki Ekstraliga Żużlowa o wprowadzenie takich samych kar finansowych w rozgrywkach Ekstraligi. Kwoty z ewentualnych kar będą przeznaczane na szkolenie młodzieży oraz sędziów sportu żużlowego" - głosi oświadczenie.

Prezydium ZG PZM wezwało też sędziów do bezwzględnej reakcji w wypadku preparowania torów oraz zwróciło się do Stowarzyszenia Żużlowców "Metanol" o zainteresowanie się sprawą w kontekście bezpieczeństwa zawodników.

Mimo 17 punktów straty żużlowcy toruńskiego Unibaksu nie poddają się i zapowiadają walkę do ostatniego biegu. W awizowanym składzie na niedzielny mecz widnieje nazwisko Miedzińskiego, wiadomo jednak, iż zastosowane będzie za niego tzw. zastępstwo zawodnika.

Leszczynianie przyjadą do Torunia w optymalnym składzie, z powracającymi po kontuzjach Damianem Balińskim i Adamem Skórnickim. To od ich postawy może zależeć przypieczętowanie awansu do finału rozgrywek leszczyńskich "Byków".

Są oni bliżsi awansu, gdyż już w rundzie zasadniczej bardzo dobrze zaprezentowali się na toruńskiej Motoarenie. Gdyby powtórzył się wynik z tej części sezonu, kiedy to Unibax zwyciężył 50:40, finalistą zostałby zespół Unii Leszno.

Awizowane składy:

Unia Leszno: 1. Jarosław Hampel, 2. Adam Skórnicki, 3. Troy Batchelor, 4. Damian Baliński, 5. Janusz Kołodziej, 6. Tobiasz Musielak

Unibax Toruń: 9. Chris Holder, 10. Michael Jepsen Jensen, 11. Adrian Miedziński, 12. Rune Holta, 13. Ryan Sullivan, 14. Kamil Pulczyński.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje