Ekstraliga żużlowa - Dowhan: Nie zostawię teraz Falubazu

Prezes Zielonogórskiego Klubu Żużlowego Robert Dowhan nie zamierza rezygnować z tej funkcji po wygranych wyborach do Senatu.

- Dziś, kiedy przez zmiany w regulaminie czeka nas diametralna przebudowa składu, ciężko wprowadzać do klubu kogoś nowego - powiedział.

Reklama

Dowhan zapowiadał odejście z funkcji prezesa Falubazu po zakończeniu sezonu. - Rok temu, kiedy zapowiadałem, że moja aktywność w klubie nie będzie już na tak wysokim poziomie i być może zrezygnuję ze stanowiska prezesa, nie przypuszczałem, że ekstraliga posunie się do takich zmian regulaminu, które rozwalą to, co tak mozolnie układaliśmy - zaznaczył.

Zapis w regulaminie Speedway Ekstraligi na 2012 rok mówi, że w składzie na mecz może znaleźć się tylko jeden uczestnik Grand Prix.

Ważne kontrakty z Falubazem ma obecnie trzech zawodników z przyszłorocznego cyklu: aktualny mistrz świata Greg Hancock (koniec umowy w tym roku), wicemistrz Andreas Jonsson (kontrakt ma ważny jeszcze dwa lata) oraz kapitan drużyny Piotr Protasiewicz (kontrakt do 2015 roku).

Z każdym z nich prezes prowadzi negocjacje. - W najbliższym czasie chcę wiedzieć, na kogo mogę liczyć - zaznaczył. Na pytanie, który z żużlowców jest teraz najbliżej pozostania w drużynie, Dowhan odpowiedział: "wszyscy".

Dowhan jest prezesem Zielonogórskiego Klubu Żużlowego od 2003 roku. W tym czasie zielonogórscy żużlowcy zdobyli cztery medale DMP: brąz w 2008 roku, złoto w 2009 r., srebro w 2010 r. i złoto w tegorocznym finale po zwycięstwie nad Unią Leszno.

W wyborach do Senatu Dowhan uzyskał 43 822 głosy. Startował w okręgu obejmującym powiaty: nowosolski, żagański, żarski, wschowski.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: ekstraliga | Falubaz Zielona Góra | żużel | żużlowa ekstraliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje