Ekstraklasowe sparingi: 6 goli Śląska, 4 trafienia Lecha

Z uwagi na mecze reprezentacji Polski Ekstraklasa w ten weekend pauzuje. Ligowcy jednak rozgrywają mecze towarzyskie. W sobotę sparingowe boje toczyły Lech Poznań, Śląsk Wrocław, a w bezpośrednim pojedynku zmierzyły się Legia Warszawa z Jagiellonią Białystok.

Piast Żmigród - Śląsk Wrocław 0:6 (0:2)

Reklama

Spotkanie sparingowe pomiędzy zespołami ze Żmigrodu i Wrocławia było punktem kulminacyjnym uroczystości związanych z otwarciem nowego obiektu OSiR w Żmigrodzie. Pierwotnie miały się one odbyć równo 4 miesiące temu, 3 maja, ale wówczas storpedował je atak zimy. Śląsk na mecz z Piastem przyjechał w najsilniejszym składzie. W kadrze wrocławian na to starcie zabrakło jedynie Cristiana Omara Diaza i Mariana Kelemena. Natomiast od pierwszych minut szansę gry otrzymali rekonwalescenci - Jarosław Fojut i Krzysztof Wołczek. I trzeba przyznać, zagrali bardzo dobrze.

Piast próbował przedrzeć się przez szyki obronne rywali już od pierwszych minut, ale wrocławska defensywa spisywała się bez zarzutu. Z kolei przyjezdni na początku pojedynku nie stworzyli wielu dogodnych sytuacji. Pierwszą groźną okazję miał w 15. minucie Johan Voskamp, kiedy wyszedł sam na sam z bramkarzem gospodarzy, Pawłem Pilarskim i otworzył wynik meczu. Jeszcze przed przerwą, wicemistrzowie Polski podwyższyli stan meczu na 2:0. Dośrodkowanie z prawego skrzydła pięknym strzałem głową na gola zamienił Mateusz Cetnarski.

W drugiej części widowiska trener Orest Lenczyk posłał do boju niemal zupełnie odmienny skład niż w pierwszych 30 minutach. Na placu boju pozostali jedynie Krzysztof Żukowski, Krzysztof Wołczek i Jarosław Fojut, a pojawili się m.in. Waldemar Sobota, Tomasz Szewczuk czy Marek Gancarczyk. Wrocławianie raz za razem stwarzali sobie okazje do strzelenia kolejnych bramek, ale brakowało skuteczności. Swoje szanse mieli Tomasz Szewczuk, Łukasz Madej i Marek Gancarczyk, lepszy jednak okazywał się bramkarz Piasta Żmigród, Mateusz Nowak.

Worek z bramkami rozwiązał się dopiero w samej końcówce meczu. Najpierw trafił Waldemar Sobota, chwilę potem Tomasz Szewczuk, następnie znów Sobota, a wynik ustalił tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra Marek Gancarczyk. Wrocławianie strzelili cztery gole w niespełna 8 minut! Ostatecznie pokonali żmigrodzkiego Piasta 6:0. Po meczu odbył się konkurs rzutów karnych, w którym nieznacznie lepszy okazał się Śląsk. Podopieczni trenera Lenczyka spudłowali tylko raz (Łukasz Madej trafił w słupek), natomiast żmigrodzianie czterokrotnie. Warto dodać, że świetnie między słupkami spisywał się Krzysztof Żukowski, który wybronił aż trzy "jedenastki". Po emocjach czysto sportowych piłkarze WKS-u rozdawali kibicom autografy i chętnie pozowali do wspólnych zdjęć.

Bramki: Voskamp 15, Cetnarski 30, Sobota 52, 56, Szewczuk 55, Gancarczyk 60

Śląsk (1. połowa): Żukowski - Wołczek, Pietrasiak, Fojut, Wasiluk - Elsner, Cetnarski, Ćwielong, Mila, Socha - Voskamp.

Śląsk (2. połowa): Żukowski - Pawelec, Celeban, Fojut, Wołczek - Sobota, Dudek, Gancarczyk, Sztylka, Madej - Szewczuk.

Widzów: 2 000 (nadkomplet)

Sędzia: Piotr Paluch

Grano 2 x 30 minut

***

Gwardia Koszalin - Lech Poznań 0:4 (0:2)

Mecz rozpoczął się od ataków Lecha. Już w 1 minucie bramkarza gospodarzy zatrudnił Wilk. Na bramkę trzeba było jednak poczekać do 21 minuty. Świetnie do akcji ofensywnej podłączył się Kamiński, wymienił podanie z Wilkiem i w sytuacji sam na sam pokonał Szafrańskiego. W 33 minucie dobrą okazje do podwyższenia rezultatu miał Ubiparip, ale w sobie wiadomy sposób w doskonałej sytuacji fatalnie spudłował. Trzy minuty później było już jednak 2:0 dla Lecha. Z pozoru niegroźny strzał zza pola karnego oddał Wilk, ale Szafrański popełnił błąd i piłka znalazła się w siatce. Kolejna bramka padła już po przerwie. W 51 minucie dobre podanie Ślusarskiego, który dziś był kapitanem "Kolejorza", wykorzystał Krivets i strzałem z lewej nogi nie dał szans Szafrańskiemu. Dziesięć minut później po kolejnym błędzie bramkarza idealną sytuację miał Ubiparip, ale serbski napastnik mając przed sobą tylko pustą bramkę fatalnie spudłował. W 74 minucie bramkarza Gwardii robił co mógł by zapobiec utracie gola. Najpierw ofiarnie wybił piłkę spod nóg Ubiparipa, następnie obronił strzał Drygasa, ale wobec dobitki był już bezradny. Siedem minut później najlepszą okazję do zdobycia bramki honorowej mieli gospodarze, ale Miętek w sytuacji sam na sam uderzył obok słupka i mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla Lecha.

Po raz pierwszy w seniorskiej drużynie Lecha zagrał obrońca Jędrzej Łągiewka. - Wprawdzie na co dzień nie trenuje z tym zespołem, ale grało mi się dobrze. Dla mnie taki mecz jest okazją do zaprezentowania swoich umiejętności, ale ciężko mi stwierdzić czy tą szansę wykorzystałem - powiedział po meczu debiutant w niebiesko-białych barwach.

Bramki: 0:1 Kamiński (21), 0:2 Wilk (36), 0:3 Krivets (51), 0:4 Drygas (74)

Lech: Jasmin Burić - Marciano Bruma (69. Dimitrije Injac), Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Jędrzej Łągiewka - Wojciech Golla, Kamil Drygas, Sergei Krivets - Bartosz Ślusarski, Vojo Ubiparip, Jakub Wilk (46. Szymon Drewniak)

***

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 0:1 (0:1)

Legia Warszawa pokonała Jagiellonię Białystok 1:0 (1:0) w piłkarskim meczu towarzyskim, rozegranym w sobotę na inaugurację stadionu w Ostródzie. Spotkanie obejrzało ok. 4,5 tys. widzów.

Zwycięską bramkę dla legionistów zdobył w 28. minucie Miroslav Radovic, który wykorzystał podanie Artura Jędrzejczyka. Jagiellonia była bliska wyrównania tuż przed końcem pierwszej połowy, gdy piłka po strzale Dawida Plizgi trafiła w słupek.

Sparing obu drużyn uświetnił otwarcie stadionu w Ostródzie, stanowiącego część centrum sportowo-hotelowego, które zbudowano z myślą o piłkarskich mistrzostwach Europy. Ostróda jest jednym z 21 polskich miast rekomendowanych przez UEFA na Centrum Pobytowe dla reprezentacji narodowych podczas EURO 2012.

Najważniejszą częścią zbudowanego za 39 mln zł kompleksu jest stadion piłkarski ze sztucznym oświetleniem i zadaszonymi trybunami dla 5 tys. widzów. W skład ostródzkiego centrum wchodzi m.in. boisko treningowe, szatnie dla zawodników, pomieszczenia dla trenerów i sędziów, gabinet odnowy biologicznej, obiekty rekreacyjne oraz sale konferencyjne.

Bramka: 27' Radović

Jagiellonia: Krzysztof Baran - Grzegorz Bartczak, Thiago Cionek, Tomasz Porębski, Alexis Norambuena - Maciej Makuszewski, Dawid Plizga, Rafał Grzyb, Vladimir Kukol, Henao Roger - Tomasz Frankowski

ławka rezerwowych: Tomasz Ptak, Jonatan Straus, Luka Pejović, Damian Kądzior, Merab Gigauri

Legia: Dusan Kuciak - Inaki Astiz, Marcin Komorowski, Michał Żewłakow, Tomasz Kiełbowicz - Jakub Kosecki, Ivica Vrdoljak, Artur Jędrzejczyk, Moshe Ohayon, Michał Żyro - Miroslav Radović

ławka rezerwowych: Wojciech Skaba, Maciej Górski, Rafał Wolski, Srdja Kneżević, Daniel Łukasik, Dickson Choto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama