Ekstraklasa piłkarska: Wisła i Legia gromią

Efektowne zwycięstwa odnieśli piłkarze Wisły Kraków oraz Legii Warszawa. Mistrzowie Polski pokonali przy Reymonta Zagłębie Lubin 4:0, a Legia przerwała swą niefortunną passę olsztyńskich występów deklasując miejscowy Stomil 6:1.

W Krakowie po bezbarwnej pierwszej połowie w drugich 45 minutach Wisła zaaplikowali gościom z Lubina aż 4 bramki. Kanonadę rozpoczął Maciej Żurawski pewnie egzekwując rzut karny. Później dwukrotnie defensywę przyjezdnych ośmieszył Niciński, a kropkę nad "i" postawił Szymkowiak. Dzięki zwycięstwu podopieczni Franciszka Smudy z 13 punktami na końcie umocnili się na czele tabeli grupy.

Reklama

W Olsztynie, gdy w 37. minucie meczu bramkę kontaktową na 1:2 zdobył dla gospodarzy Tomasz Lenart wydawało się że nie łatwo będzie Legii przywieźć 3 punkty do stolicy. Tymczasem druga odsłona to koncert gry gości - najpierw swą drugą bramkę zdobył Kucharski, na 4:1 podwyższył Majewski, a chwilę później po strzale Karwana było już 5:1. W końcówce piłkarzy Stomilu pogrążył Svitlica, a czarę goryczy miejscowych kibiców przelał niewykorzystany przez Holca rzut karny tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra.

Wronieccy piłkarze bliscy byli pierwszej w tym sezonie porażki ligowej. Niespodziewanie odpór gościom dali radomszczanie. Długo prowadzili, by oddać Amice punkt w 86. minucie meczu.

Na jeszcze większą pochwałę niż RKS zasłużyli ostrowianie. Drugi z beniaminków, KSZO, rozgromił Widzew, już do przerwy strzelając łodzianom wszystkie bramki. Było to pierwsze w tym sezonie zwycięstwo podopiecznych trenera Krzysztofa Tochela. Na pewno doda im ono otuchy i wiary we własne siły.

Z drugiej strony sytuacja Widzewa i jego szkoleniowca, Marka Kusto staje się beznadziejna.

W Chorzowie doszło do pojedynku ekip, którym ostatnio wyraźnie się nie wiodło. Dla Ruchu i Śląska spotkanie to zakończyło się połowicznym tylko sukcesem. Remis z pewnością nie satysfakcjonuje rywali i aż strach pomyśleć, co stałoby się, gdyby w chorzowskim zespole zabrakło Mariusza Śrutwy...

W derbowym pojedynku w Zabrzu katowiczanie potwierdzili, że w tym sezonie nie przegrywają na wyjeździe. Prowadzenie dał im niezawodny Tomasz Moskała, ale ostatnie słowo należało do Górnika. Właściwie do wiecznego rezerwowego, Stanisława Wróbla.

Zobacz wyniki 6. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | Wisła | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL