Dziewicki: Teraz jakiś duch nas natchnie

Chcieliśmy zmazać plamę po porażce w Kielcach. Liga Europejska dla nas się zakończyła. Dzisiaj pokazaliśmy ducha starej Polonii i w ostatnich minutach strzeliliśmy dwie bramki - powiedział rutynowany stoper Polonii Warszawa, Piotr Dziewicki po sobotnim zwycięstwie 3:2 nad Śląskiem Wrocław.

Dziewicki w Kielcach nie zagrał. Długo pauzował z powodu kontuzji, był krótki czas, że nie mieścił się w składzie. Po klęsce w Kielcach trener Jacek Grembocki znów mu jednak zaufał i Polonia ze Śląskiem po dramatycznym spotkaniu wygrała.

Reklama

- Po tej wygranej jakiś duch na pewno nas natchnie. Takie zwycięstwa bardzo cementują zespół i dodają dużo otuchy, chociaż wiadomo, że czeka nas jeszcze bardzo dużo meczów. Chcemy wygrywać wszystkie spotkania, także najbliższy wyjazdowy z Lechem. Zobaczymy, co z tego będzie - mówił zadowolony obrońca.

Dziewicki należy do najbardziej doświadczonych polonistów, ale nawet on nie chciał komentować ewentualnej zmiany trenera Grembockiego na Franciszka Smudę. - Nie zastanawiamy się nad kwestiami trenerskimi. Gramy dla Polonii, nosimy jej herb na koszulkach. Na razie naszym trenerem jest Jacek Grembocki. Nie chcę się wypowiadać, czy chcielibyśmy zmiany, czy nie chcemy. To nie do mnie należy - powiedział.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kielce | duch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL