Dudek: Postawiłbym na Artura

"Ja na zgrupowanie załapałem się przypadkowo. Trener Liverpoolu Rafael Benitez nie chciał mnie puścić za żadne skarby. Dziś postawiłbym na Artura. Po rozmowach - w klubie i z doktorem oraz trenerami kadry - wydaje mi się, że to on zagra" - wyznał w rozmowie z "GW" Jerzy Dudek.

Bohater tegorocznego finału Ligi Mistrzów zdaje sobie sprawę, że tylko w krytycznej sytuacji wystąpi między słupkami bramki "biało-czerwonych" w starciu z Anglią na Old Trafford.

Reklama

"Liverpool nie chciał mnie puścić, trener Benitez prosił, bym po tak ciężkiej kontuzji nie grał z Islandią i Anglią. Obiecałem, że będę rozsądny. Ale jeśli przyjdzie trener Janas i powie: "Jurek, k...., jesteś numerem jeden i musisz grać z Anglikami", nie odmówię. Moim zdaniem jednak na Old Trafford wystąpi Artek Boruc" - wyjaśnił Jerzy Dudek.

INTERIA/PS/GW
Dowiedz się więcej na temat: rafael benitez | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama