Druga wspinaczka "Smoka" na kontynentalny tron

Albert "Smok" Sosnowski stanie przed powtórną szansą zdobycia zawodowego mistrzostwa Europy w wadze ciężkiej. W sobotę będzie boksował w Hamburgu z broniącym tytułu Ukraińcem Ołeksandrem Dimitrenką. W przeszłości Polak był już czempionem kontynentu.

Pierwotnie pojedynek Sosnowskiego z Dimitrenką (ma też niemiecki paszport) miał się odbyć 4 grudnia w Schwerinie. Kilkadziesiąt minut przed pierwszym gongiem rywal Polaka zasłabł w szatni i został przewieziony do szpitala. Walkę przełożono najpierw na 29 stycznia, a później mówiło się o 19 marca. Ostatecznie dojdzie do niej tydzień po tym terminie.

Reklama

Przeżywająca kłopoty niemiecka grupa Universum Klausa Petera-Kohla, która jest organizatorem potyczki, zorganizuje ją nie w wielkiej hali i obecności kilkunastu tysięcy kibiców, tylko w sali własnego centrum treningowego (gym przy Walddorferstrasse). Transmitować jej nie będzie żadna telewizja, a relację przeprowadzi tylko serwis internetowy bild.de (początek o godz. 22.00). Sosnowski zdaje się tym nie przejmować i zapowiada, że w sobotę odbierze Dimitrence pas mistrzowski.

"Jestem bardzo zadowolony z treningów i całych przygotowań. Wszystko po to, aby odzyskać tytuł mistrza Europy" - przyznał polski pięściarz, który najpierw pracował pod okiem trenera Fiodora Łapina na obozie w Zakopanem, a później szykował się do walki w Warszawie. Sparował z bardzo wysokimi zawodnikami: mierzącym aż 217 cm Niemcem Jurijem Frankiem, liczącym 206 cm Rosjaninem Jewgienijem Orłowem i prawie dwumetrowym Brytyjczykiem Tomem Dallasem, bowiem 201 cm wzrostu ma Dimitrenko. Sosnowski jest niższy od niego o dziesięć centymetrów.

Pewność siebie wykazuje też Dimitrenko. "Czuję się świetnie. Jestem spokojny, ale jednocześnie pełen energii. Treningi pod kierunkiem Michaela Timma przebiegły doskonale" - stwierdził 28-latek, który w zawodowej karierze wygrał 30 pojedynków, a przegrał jeden, z Amerykaninem Eddie Chambersem.

W piątek w Hamburgu odbędzie się oficjalne ważenie. Sosnowski zapowiada, że tak jak przy wcześniejszych walkach nieznacznie przekroczy 100 kg. Na początku grudnia w Schwerinie ważył 102,3 kg, zaś Dimitrenko był cięższy o prawie 13 kg.

Sosnowski ma 32 lata, 46 zwycięstw, trzy porażki i remis. Mistrzostwo Europy w kategorii ciężkiej wywalczył w grudniu 2009 roku, pokonując w Londynie na punkty Włocha Paolo Vidoza. Ani razu nie bronił tytułu (rywalem miał być mistrz olimpijski z Sydney Brytyjczyk Audley Harrison), ponieważ otrzymał propozycję rywalizowania z mistrzem świata federacji WBC Witalijem Kliczką. Pod koniec maja 2010, na ringu w Gelsenkirchen, Polak przegrał z Ukraińcem przez nokaut w dziesiątej rundzie.

"Zwycięstwo nad Dimitrenką znów otwiera mi szansę na powrót nie tylko na europejskie, ale być może i światowe salony. Z pewnością moja kariera ponownie nabierze rozpędu. Mam nadzieję na kolejne, dobre finansowo propozycje. Mam już swoje lata, a chciałbym zabezpieczyć przyszłość swoją i rodziny" - powiedział Sosnowski.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje