Dla kogo Liga Mistrzów?

Dzisiaj rozpoczyna się 11. edycja piłkarskiej ligi Mistrzów. Obrońcą trofeum jest Real Madryt, który wydaje się również głównym faworytem nadchodzących zmagań.

Naszym zdaniem najpoważniejszym konkurentem "królewskich" będzie Bayern Monachium. Dlaczego? Już wyjaśniamy.

Reklama

Real posiada stabilny zespół, którego trzon złożony z prawdziwych futbolowych gwiazd nie zmienia się od kilku lat. Odkąd prezesem "królewskich" jest Florentino Perez do składu wkomponowani są jedynie najbardziej wartościowi piłkarze świata. Do pozyskanych przez Pereza Figo i Zidane'a dołączył w tym sezonie Ronaldo, największa gwiazda azjatyckiego mundialu.

Real przypomina nieco Brazylię z MŚ, dysponuje jednak bogatszym potencjałem kadrowym. O sukcesie Brazylii w pojedyńczych spotkaniach na stadionach Korei i Japonii decydował często błysk geniuszu jednego z piłkarzy. Ta sama idea zdaje się kierować obecną grą "królewskich". Jeśli nawet zdarzy się jakieś słabsze spotkanie w ich wykonaniu ( a zdarzy się na pewno) to zawsze mogą liczyć na skuteczną akcję którejś z wielkich swoich gwiazd. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Ostatni finał Ligi Mistrzów pokazał co znaczy przysłowiowy "dzień konia" w wykonaniu Zidane'a czy Casillasa.

Drugim naszym żelaznym faworytem jest Bayern Monachium. Najlepsza i najbardziej utytułowana niemiecka drużyna pokazuje wszystkim co znaczy perfekcyjnie dopracowana gra zespołowa. W tym zespole naprawdę ciężko się doszukać słabych punktów. O ile w przypadku "królewskich" można wiecznie czepiać się postawy defensywy ( ale to wynika ze stylu gry podopiecznych Vicente Del Bosque), to w przypadku Bawarczyków stanowi ona zwarty monolit którym doskonale dyryguje prawdziwa "zmora" napastników, sam Oliver Kahn.

Bayern dodatkowo przed sezonem wzbogacił się o sprowadzony z Leverkusen znakomicie zgrany duet Michael Ballack - Ze Roberto. Już pierwsze spotkania Bundesligi w obecnym sezonie pokazały co znaczą ci piłkarze. Warto również dodać, że w ostanich kilku edycjach Ligi Mistrzów na osiem spotkań Bayern-Real, monachijczycy wygrywali aż sześciokrotnie!

Nie negujemy potencjału innych wielkich drużyn startujących w Lidze Mistrzów, bo jak można mieć zastrzeżenia do kadr Milanu, Juventusu, Interu, Romy, Valencii, Barcelony, Liverpoolu, Arsenalu czy Manchesteru United ! Trzeba jednak się zdecydować i wskazać kogoś z tego grona najlepszych z najlepszych i dlatego wybraliśmy Real i Bayern.

Jak wszystkich kibiców futbolu w tym najlepszym wykonaniu interesuje nas który z piłkarzy będzie największa gwiazdą nadchodzącej edycji. My typujemy do tej roli kogoś z piątki: Ronaldo, Raul, Ballack, Diouf, Vieri. Kandydatów z pewnością jest więcej, dlatego warto chyba poczekać aż do maja, aby uzyskać odpowiedź na to pytanie.

Zapraszamy do wyrażania własnych opinii i określania faworytów tegorocznej Ligi Mistrzów.

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | liga | Liga Mistrzów | Real

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje