Dimitrije Injac: Przełamany kompleks

W meczu 24 kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Lech przy Bułgarskiej pokonał Arkę 2-0. Dzięki tej wygranej poznaniacy nadal zachowują realne szansę na wywalczenie mistrzostwa Polski.

Zwycięstwo Lecha nad Arką smakowało piłkarzom "Kolejorza" szczególnie, bo odniesione zostało po pięcioletniej przerwie. Ten fakt podkreślał także Dimitrije Injac, pomocnik Lecha.

Reklama

- Cieszymy się z kolejnej wygranej, bo dzięki niej zachowujemy realne szanse na mistrzostwo. Poza tym wreszcie przełamaliśmy się jeśli chodzi o Arkę. Bardzo ważna dla losów potyczki była szybko strzelona bramka, która nie jako ustawiła dalszy przebieg gry. Dlatego to zwycięstwo bardzo cenimy, cieszymy się - komentował Serb.

Zapytany o kolejne spotkanie, czyli starcie w Krakowie z Wisłą, odparł: - Jeden krok do przodu zrobiliśmy, czyli pokonaliśmy Legię. Teraz pora na drugi krok. Oczywiście szanujemy przeciwnika, ale też jesteśmy świadomi własnej wartości oraz umiejętności - przekonywał gracz "Kolejorza".

- Presja jest przed każdym meczem, nie tylko przed Wisłą, czy przed Legią, ale nie ma co patrzeć na to, czy Wisła przegra, wygra ze Śląskiem. Musimy patrzeć na siebie i na własne poczynania Umiesz liczyć licz na siebie. Tak jest również w naszym przypadku. Liczymy na siebie i na nasze zwycięstwo w Krakowie - podsumował popularny "Dima"

Łukasz Klin, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: KOMPLEKS | KOMPLEKS | Dimitrije Injac

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje