Decydujące punkty Janikowskiego!

Drużyna Oakland Raiders, której podporą jest Sebastian Janikowski, rozegrała bardzo trudny mecz sparingowy w Phoenix z tamtejsza drużyną Arizona Cardinals.

W 37-stopniowym upale futboliści obu zespołów nie mogli prezentować jakichś fajerwerków. Mieliśmy nasze 5 minut w gorącej Arizonie, bo to właśnie dzięki strzałom Polaka Oakland Raiders są wciąż niepokonani w meczach przedsezonowych.

Reklama

Raiders zwycięstwo z Kardynałami zawdzięczają skuteczności 23-letniego, Janikowskiego, który znów poderwał kolegów do walki.

W 7. minucie meczu, swój pierwszy fieldgoal w drugim sezonie w NFL wykonywał Janikowski. Z prawie 24 metrów Sebastian uderzył bezbłędnie, pokazując że w nadchodzącym sezonie takie odległości będą dla niego formalnością.

Sam mecz nie był porywającym widowiskiem. Trenerzy obu drużyn dali szanse gry prawie wszystkim kandydującym do podstawowego składu. Ponad 33 tysiące widzów było więc świadkami wielu zmian i eksperymentów taktycznych. W drugiej kwarcie po przyłożeniu Rolanda Williamsa było już 9-0 dla Raiders, a na 10-0 strzałem za dodatkowy punkt podwyższył Janikowski.

Graczom Arizony na początku czwartej kwarty udało się zrobić przyłożenie, ale to wszystko na co było ich tego wieczoru stać. Janikowski znów powrócił na usta kibiców i zdobywając 4 punkty walnie przyczynił się do wygranej Raiders.

Za tydzień kolejny mecz kontrolny Raiders rozegrają w San Francisco z legendarnymi 49-ers. Stadionu 3-Com Park w San Francisco Sebastian nie wspomina najlepiej. W ubiegłym roku spudłował tam w decydującym momencie. Wprawdzie Raiders wygrali w dogrywce, ale na Janikowskim prasa wówczas nie zostawiła suchej nitki, nie szczędząc krytyki.

Juz w najblizsza niedzielę Sebastian będzie miał okazję zrewanżować się lokalnym rywalom.

Chris Reiko, USA

Dowiedz się więcej na temat: Arizona | mecz | Sebastian Janikowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje