Czy w Superbowl Barany ruszą na Patriotów?

W niedzielę oczy całej Ameryki skierowane będą na kryty stadion Louisiana Superdome w Nowym Orleanie, tam właśnie rozegrany zostanie wielki futbolowy finał Superbowl. Tam też skupiona będzie uwaga wszelkich służb specjalnych, czuwających nad bezpieczeństwem.

Przekaz telewizyjny z tego futbolowego święta między New England Patriots i St.Louis Rams według szacunków obejrzy na całym świecie ponad 150 milionów ludzi.

Reklama

Jednę z największych zagadek przed tegorocznym Superbowl była obsada pozycji quarterbacka w drużynie New England Patriots. W zwycięskim meczu w Pittsburghu, Drew Bledsoe okazał się rewelacyjną zmianą dla kontuzjowanego Toma Bradyego. Wszelkie spekulacje już po środowym treningu rozwiał trener Patriots Bill Belichick: - Wystartuje Tom Brady - powiedział on na specjalnie na tę okazję zorganizowanej konferencji prasowej.

Nieco zawiedziony decyzją szkoleniowca mógł się poczuć Drew Bledsoe, który swoją postawą w drugiej części meczu o awans do Superbowl, chyba zasłużył na start w najważniejszym meczu roku. Bledsoe jednak decyzję trenera przyjął ze spokojem:

- Na pewno jestem zawiedziony, każdy futbolista marzy o tym, aby zagrać w Superbowl, a szczególnie quarterback. Trenowaliśmy razem z Tomem, grał znakomicie, jest w formie, szanuję decyzję trenera i będę dopingował Toma.

Patriots tak u fachowców jak i u bukmacherów faworytami nie są, ale w tym sezonie już wielokrotnie pokazali, że nie straszni im faworyci. W drodze do Superbowl Patrioci poradzili już sobie z Oakland Raiders, a w ubiegłą niedzielę wygrali nawet na bardzo trudnym terenie w Pittsburghu, z faworyzowanymi wcześniej Steelers.

Wielkim faworytem 36-tego finału Superbowl jest drużyna St. Louis Rams. Barany już od początku sezonu gromią rywali, a w finale konferencji AFC po dramatycznym meczu pokonali Philadelphię Eagles. Poziom tego spotkania był godny finalu. Runningback St.Louis Rams uznawany jest za najlepszego obecnie gracza ofensywnego NFL. Marshall Faulk jest kandydatem numer jeden na gracza meczu.

Faulka cechuje wszechstronność w ofensywie, w sposób czasami niewiarygodny przebija się on niczym pocisk przez linię obrony rywali.

Superbowl to także wielka gratka dla bukmacherów i oczywiście obstawiajacych. Aby wygrać obstawiając zwyciestwo Rams musza oni wygrać co najmniej 14-stoma punktami. Na Superbowl można obstawiać na wszystko np. kto pierwszy zdobędzie punkty, w jaki sposób, kto zostanie graczem meczu (MVP), a nawet kto odniesie kontuzję.

- Nie ważne czy wygramy 20-toma, 30-stoma czy jednym punktem, nie ma to dla mnie znaczenia. Ważne żebyśmy tylko wygrali - mowił quarterback Rams Kurt Warner

Widereceiver Patriots, jeden z najlepszych w returnach po wykopach i puntach Troy Brown spokojnie skontrował - Cały sezon graliśmy przeciwko faworytom, także nie boimy sie Rams. Jak zagramy dobrze możemy wygrać z każdym i udowodniliśmy to w trakcie sezonu i w play-off.

New England Patriots dotychczas dwa razy w historii grali w Superbowl, za każdym razem schodzili z boiska pokonani i co ciekawe za każdym razem finał był rozgrywany tak jak ten w niedzielę w Nowym Orleanie. Czyżby do trzech razy sztuka?

Ich niedzielni rywale zespół St.Louis Rams w Superbowl grał też dwukrotnie. Raz gdy drużyna była jeszcze w Los Angeles, oraz dwa lata temu kiedy to wygrali Superbowl pokonując Tennessee Titans 23-16, a graczem meczu został ich rozgrywający Kurt Warner. Czy poprowadzi on Rams do zwycięstwa również w tym roku?

Odpowiedzi na te pytania, poznamy w poniedziałek nad ranem czasu polskiego. Emocje zapowiadają się ogromne, a mają je rozładować imprezy towarzyszące Superbowl. Wiadomo, że wystąpi grupa U2, a także traktowana z coraz większym przymrużeniem oka, gwiazda muzyki pop Britney Spears, która ze względu na rangę wydarzenia ma podobno wystąpić z dodatkowo "dopompowanym" biustem.

Chris Reiko, USA

Dowiedz się więcej na temat: finał

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje