Czwarty akt dramatu GKS

Najpierw Łukasz Garguła, potem Dariusz Pietrasiak i Mariusz Ujek,a we wtorkowe popołudnie Marcin Drzymont. To nie ranking strzelców, lecz lista kontuzjowanych piłkarzy PGE GKS Bełchatów. O kontuzji Drzymonta informuje oficjalna strona klubu, podkreślając, że jest to czwarty akt dramatu drużyny Rafała Ulatowskiego.

Pech prześladuje drużynę GKS Bełchatów. Podczas wtorkowego meczu w Wodzisławiu Śląskim złamania kości śródstopia doznał środkowy obrońca PGE GKS, Marcin Drzymont, stając się czwartym zawodnikiem wyjściowej jedenastki, który musiał wcześniej zakończyć sezon.

Reklama

Przypomnijmy, że w marcu zerwania więzadeł doznał Łukasz Garguła, który pomimo coraz lepszych prognoz, grę rozpocznie najwcześniej za 5 miesięcy i to w barwach nowego klubu. Następną ofiarą sezonu został kapitan drużyny, Dariusz Pietrasiak. Jego powrót do jakichkolwiek zajęć po skomplikowanej operacji rekonstrukcji złamanego palca stopy nastąpić może dopiero za sześć tygodni. Dwa mecze później trener Ulatowski stracił kolejną wiodącą postać drużyny - Mariusza Ujka, który po brutalnym faulu zawodnika Odry naderwał przyczep więzadła strzałkowo-piszczelowego w stawie skokowym. Przez najbliższe trzy tygodnie "Ujo" będzie unieruchomiony i jest mało prawdopodobne, by w bieżącym sezonie pojawił się jeszcze na boisku. Tym samym licznik oficjalnych występów Mariusza w biało-zielono-czarnych barwach zatrzymał się na razie na 99 meczach.

Ostatni akt dramatu odbył się w półfinale Pucharu Ekstraklasy, podczas którego wspomniany Marcin Drzymont doznał podobnej kontuzji jak Pietrasiak. W tym przypadku jednak jest szansa, że zawodnik nie będzie musiał poddać się operacji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje