Czeski defensor na testach

Aksam Unia Oświęcim odpadła z Pucharu Polski. O porażce "Unitów" z Jastrzębiem zadecydowała słaba postawa w destrukcji, a także brak koncepcji na grę w ofensywie. Czwartkowe spotkanie z trybun oglądał czeski defensor Waldemar Pelikovsky.

- Pelikovsky to obrońca podobny w sposobie gry do Miroslava Czihala, który występował w oświęcimskim klubie w sezonach 1999-2000 i 2000-2001. Zresztą wspólnie grali w drużynie z Trzyńca -- chwali czeskiego defensora Jano Klich, bardzo dobrze znany w Polsce menadżer zza południowej granicy. - Z pewnością w oświęcimskiej Unii przydałby się obrońca taki jak Waldemar.

Reklama

30-letni Pelikovsky w poniedziałek rozpocznie treningi z drużyną. Wystąpi zapewne w kilku sparingach, a jeśli pokaże się z dobrej strony możliwe, że podpisze kontrakt z Unią. - Cały czas szukamy dobrego, zagranicznego obrońcy, ale musi on się wyróżniać na tle krajowych defensorów. Oczywiście Pelikovsky dostanie od nas szansę -- wyjaśnia Artur Januszyk, sekretarz Aksam Unii Oświęcim.

W swojej karierze Waldemar Pelikovsky grał dla klubów z Czech, Słowacji, Norwegii, Francji i Włoch. Ostatnio występował we włoskim HC Varese

Dowiedz się więcej na temat: obrońca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje