Czesi narzekają na budowę i błoto na stadionie Lecha

Budowa budynków, przenośne toalety, tymczasowe ogrodzenie i mnóstwo błota - tak czeska agencja prasowa (CTK) opisuje otoczenie, w jakim Sparta Praga rozegra w środę wieczorem w Poznaniu spotkanie rewanżowe z Lechem w 3. rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów.

Według czeskich dziennikarzy piłkarze Sparty byli bardzo zaskoczeni warunkami, w jakich przyszło im trenować we wtorek.

Reklama

- To ostatnie spotkanie rozgrywane w prowizorycznych warunkach - zapewniali ich działacze Lecha. Czesi przyznają jednak, że kiedy stadion i prace wokół niego zostaną ukończone, to "będzie to architektoniczna perełka".

Póki co narzekają, że na parkingu zalegają materiały budowlane i tymczasowe kontenery dla pracowników budowy. Błoto natomiast jest według nich tak głębokie, że autobus z piłkarzami ma problemy z przejechaniem.

Natomiast kilka metrów od linii bocznej boiska znajdują się maszyny i sprzęt budowlany. Według Czechów, samo boisko również pozostawia wiele do życzenia. Trawa jest zbyt wysoka, dzięki czemu ma zasłaniać duże połacie piachu.

- W żadnym razie nie przeszkadza mi to, że trwa tutaj budowa. Widzę tu ładny stadion. Chciałbym żeby budowano takie w Czechach - skwitował narzekania czeskich dziennikarzy trener Sparty Jozef Chovanec.

Czeski zespół w poprzedni wtorek wygrał w Pradze 1-0. Rewanż w środę o godz. 20.00.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: budowa | stadiony | błoto | czesi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje