Czerwony przyniesie mu szczęście?

Halowy mistrz świata z Walencji w trójskoku Brytyjczyk Phillips Idowu zapowiedział, że zafarbuje włosy na czerwono, bo... przyniesie mu to szczęście w olimpijskiej rywalizacji.

- Ktoś mi powiedział, że kolor czerwony w Chinach jest symbolem szczęścia. Nie udało się sięgnąć po medal w Sydney i Atenach, to może jak pofarbuję włosy, to w końcu w Pekinie stanę na podium? - zastanawiał się 29-letni zawodnik, który znany jest z ekstrawaganckich ubiorów i zachowań.

Reklama

Po tym jak z powodu kontuzji z występu w igrzyskach wycofał się złoty medalista olimpijski z Aten Szwed Christian Olsson, Brytyjczyk stał się faworytem rywalizacji w trójskoku.

"Złoto" jest oczywiście moim celem. Pracowałem na to przez ostatnie cztery lata i wszystko wskazuje na to, że tym razem powinno się udać. Muszę po prostu stanąć na rozbiegu i zrobić to, co wykonywałem przez cały sezon. Jestem bardzo dobrze przygotowany - powiedział Idowu, który legitymuje się najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie - 17,58.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: włosy | brytyjczyk | mistrz świata | szczęście

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje