Czerkawski: Czeka na mnie Emilka...

- Jestem szczęśliwym człowiekiem. Dobrze mi idzie na lodowisku, mam przy sobie moją dziewczynę Emilkę, która czeka na mnie, gdy wracam z kolejnego meczu.

Czasami myślę o play off, o Pucharze Stanleya, ale wiem, że nie mogę grać pod presją, nie chcę być zbyt nerwowy - powiedział w wywiadzie udzielonym "Rzeczpospolitej" hokeista New York Islanders Mariusz Czerkawski.

Reklama

Polski skrzydłowy podpisał w lipcu kontrakt z Islanders i dziś jest najskuteczniejszym graczem drużyny oraz jest w czołówce strzelców całej ligi NHL. Polak bardzo cieszy się z powrotu do Nowego Jorku.

- W Nowym Jorku czuję się jak u siebie. Mam tu przyjaciół, ulubione knajpki, wiernych kibiców. Wróciłem do domu. Na mecze Islanders przychodzi spora grupa Polaków i najważniejsze, że ich widać - stwierdził Czerkawski.

W Nowym Yorku w nowym sezonie NBA będzie występował w barwach Knicks Maciej Lampe. Mariusz zdążył już poznać nadzieję polskiej koszykówki.

- Z Maćkiem byliśmy wspólnie w jednym z polonijnych klubów. To bardzo sympatyczny młody człowiek. Nie ma kompleksów, ma natomiast ogromny talent. Zaczyna z wysokiego pułapu. W wieku 18 lat gra w klubie, który ma przecież trwałe miejsce w historii koszykówki.

INTERIA.PL/Rzeczpospolita
Dowiedz się więcej na temat: Michał Czekaj | Czerkawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama