Cracovia jedzie odbić się od dna

W sobotę o godzinie 19:15 Cracovia zmierzy się na wyjeździe z wodzisławską Odrą. Po 26. rozegranych kolejkach obie drużyny dzieli aż sześć miejsc w tabeli Ekstraklasy, ale różnica opiera się na zaledwie czterech punktach.

Mimo to trener "Pasów", Artur Płatek kontynuuje politykę ściągania presji ze swoich podopiecznych. - Odra jest zdecydowanym faworytem tego spotkania - przyznaje szkoleniowiec, ale jednocześnie zaznacza: - My tam jedziemy, żeby odbić się od dna. To jest nasze założenie. Nie interesuje mnie jeden punkt.

Reklama

W mijającym tygodniu Artur Płatek przebywał w Warszawie, gdzie zakończył kurs umożliwiający mu uzyskanie licencji na prowadzenie drużyn Ekstraklasy. Trener przyznał, że w drodze ze stolicy natknęła go pewna myśl. - Wracałem z Warszawy i myślałem o czymś. Nie boję się tego powiedzieć: ukradziono nam trzy punkty - dwa z Ruchem Chorzów i jeden z ŁKS-em Łódź. Dawałyby nam 28 punktów i całkiem inną sytuację punktową. Plus do tego jeden punkt z Polonią Bytom - podzielił się przemyśleniami opiekun Cracovii, który jednak nie szukał w tym usprawiedliwienia dla zespołu. - Nie mamy ich i musimy wyjść z tej sytuacji jaką mamy.

Płatek przekonuje, że "Pasy" stać na zwycięstwo w sobotnim spotkaniu. - Jestem przekonany o tym, że po zwycięstwie z Polonią Warszawa stać nas na to. Dużo się zmieniło pod względem mentalnym u tych chłopaków do treningów, do zawodów, do tego w jakiej jesteśmy sytuacji. Zobaczymy to w sobotę na boisku. Wszystko jest w naszych nogach, głowach, sercach. Powtarzam to chłopakom. Już na odprawie po meczu z Polonią im to mówiłem. Zdajemy sobie sprawę z tego w jakiej jesteśmy sytuacji, ale sami się w to wkopaliśmy przez głupią stratę tych czterech punktów - przyznał 39-letni szkoleniowiec.

- Pojedziemy do Wodzisławia i tam nikt nam nie da nic za darmo. To jest zespół walczaków, który każdego roku walczy o utrzymanie. Jeśli nie będziemy haratać, nie będzie wślizgów, nie będzie takiego zaangażowania takiego, jak z Polonią, to o punkty będzie ciężko - wyjaśnił Płatek.

Trenera Cracovii cieszy fakt, że do Wodzisławia wybiera się spora grupa fanów z Krakowa. - Cieszę się, że gramy po 19, bo będą tam nasi kibice. Będzie ich ponad 600. Jest to dla nas czynnik motywujący. Będziemy czuli, że są z nami. W ostatnim meczu stanęli na wysokości zadania. To było na dobrym poziomie. Zawodnicy byli z tego bardzo zadowoleni. W ostatnich meczach liczymy na ich wsparcie, a my zrobimy wszystko by Cracovia wygrywała - zapowiedział Płatek.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: DNA | płatek | Cracovia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje