Contador zostaje w Astanie

Po długim wahaniu zwycięzca Tour de France Hiszpan Alberto Contador podjął decyzję, że pozostanie w ekipie Astana na sezon 2010. Dzień wcześniej kazachska grupa otrzymała licencję ProTour uprawniającą ją do startów w największych wyścigach.

- Zostanę w Astanie, jak wcześniej planowaliśmy. Jestem szczęśliwy, ponieważ był już najwyższy czas, by wyjaśnić moją przyszłość - oświadczył w czwartek Contador. - Jedyną rzecz, jaką mogę zagwarantować, to to, że będę walczyć na 100 procent w Tour de France - wyjaśnił Hiszpan, który triumfował w tym wyścigu w 2007 i w bieżącym roku (w 2008 nie startował).

Reklama

Contador rozważał opuszczenie Astany, z którą był związany kontraktem do 2010 roku, ponieważ brakowało pewności czy grupa otrzyma licencję ProTour. Już w tym roku Astana miała problemy finansowe i światowa federacja czasowo zawiesiła jej licencję. Pod znakiem zapytania stanął nawet start ekipy w Tour de France, który stał się możliwy, gdy wypłacono kolarzom zaległe pensje.

W nowym sezonie Astana nie będzie tak naszpikowana gwiazdami jak w tym roku. Z zespołu odszedł Lance Armstrong, a wraz z nim do nowej grupy RadioShack przeszło jedenastu kolarzy (m.in. Andreas Kloeden, Levi Leipheimer, Janez Brajkovic, Chris Horner i Haimar Zubeldia). W tej sytuacji Contador stanie się niekwestionowanym liderem drużyny sponsorowanej przez największe przedsiębiorstwa Kazachstanu.

- Będziemy mieć dobrą ekipę, bez wielkich nazwisk, ale za to z wielką motywacją na Tour de France - podkreślił Contador, który jeszcze nie zna w szczegółach swojego programu startów na 2010 rok.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: hiszpan | astana | Alberto Contador | france | tour de france | tour

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama