Ciężka kontuzja... prezesa PZPN

Poważna kontuzja w polskiej ekipie wyjeżdżającej do Niemiec na finały MŚ 2006! Szczęście w nieszczęściu, iż urazu nie nabawił się żaden z podopiecznych trenera Pawła Janasa...

Pech dopadł prezesa PZPN Michała Listkiewicza, który naderwał ścięgno Achillesa i w środę będzie musiał przejść operację.

Reklama

- Początkowo zbagatelizowałem uraz, którego nabawiłem się podczas gry w koszykówkę z przyjaciółmi. Po dokładnych badaniach okazało się, że stan ścięgna jest bardzo poważny i konieczna będzie interwencja chirurgiczna - powiedział Michał Listkiewicz.

Po zabiegu, prezesa piłkarskiej federacji czeka kilkutygodniowa rehabilitacja. Z tego powodu musiał skorygować plany na najbliższe dni. Odwołał m.in. wyjazdy do Wronek na mecz reprezentacji z Wyspami Owczymi oraz wyjazd do Paryża na przyszłotygodniowy finał Ligi Mistrzów.

- Kontuzja w końcówce sezonu to przykra sprawa. Mam nadzieję, że zdążę dojść do siebie przed finałami mistrzostw świata. Stan zdrowia Wayne'a Rooneya też nie jest zbyt dobry, a mimo to selekcjoner Anglików zamierza zabrać do Niemiec piłkarza Manchesteru United. Poproszę Pawła Janas, by mnie również nie skreślał ze swojej listy - żartuje prezes PZPN, który jest szefem polskiej delegacji na MŚ 2006.

Dowiedz się więcej na temat: kontuzje | Niemiec | kontuzja | prezes PZPN | PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje