Chelsea traci punkty, a Manchester United obrońców

Manchester United wygrał wyjazdowy mecz 1. kolejki Premier League z West Bromwich Albion 2-1, ale stracił na co najmniej dwa miesiące Rafaela da Silvę i na sześć tygodni Rio Ferdinanda.

Premier League - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Zwycięstwo "Czerwone Diabły" zawdzięczają m.in. znakomitemu występowi Ashleya Younga, sprowadzonego latem za 16 mln euro z Aston Villi. 26-letni Anglik miał udział przy obu golach. Najpierw asystował przy trafieniu Wayne'a Rooneya, a w 81. minucie przyczynił się do samobójczej bramki Irlandczyka Steven Reida.

Po raz pierwszy w MU zagrał również były bramkarz Atletico Madryt - Hiszpan David De Gea. On jednak zebrał mniej pochlebne recenzje (zawinił przy golu dla gospodarzy).

Kibice "Czerwonych Diabłów" cieszą się ze zwycięstwa, ale martwią z powodu kontuzji trzech czołowych obrońców. Już przed meczem urazu barku doznał Brazylijczyk Rafael (dziesięć tygodni przerwy), a w trakcie spotkania listę kontuzjowanych powiększyli kolejni defensorzy - Anglik Rio Ferdinand i Serb Nemanja Vidic. Pierwszy będzie pauzował półtora miesiąca, a drugi około dwóch tygodni.

Polskiego bramkarza Tomasza Kuszczaka, który nosi się z zamiarem opuszczenia klubu z Old Trafford, nie było na ławce rezerwowych.

Już po pierwszej kolejce dwa punkty straty do MU ma Chelsea. Zespół po raz pierwszy prowadzony przez ściągniętego z FC Porto Andre Villasa-Boasa miał ogromną przewagę w starciu ze Stoke, ale nie zdołał potwierdzić tego choćby jednym golem. "The Blues" po raz pierwszy od dziewięciu lat nie odnieśli zwycięstwa na inaugurację sezonu.

W sobotę Wojciech Szczęsny nie puścił gola, a jego Arsenal zremisował na wyjeździe z Newcastle United 0-0. Bramkarz reprezentacji Polski bronił pewnie, choć nie miał zbyt wiele pracy. W 76. minucie czerwoną kartkę ujrzał letni nabytek "Kanonierów" Gervinho (za uderzenie Joey'a Bartona), a próbujący "wyjaśnić sytuację" Szczęsny został ukarany żółtym kartonikiem.

Na ławce rezerwowych londyńczyków usiadł kolejny z polskich bramkarzy - Łukasz Fabiański. W meczowej osiemnastce nie było natomiast Cesca Fabregasa, który jest już jedną nogą w Barcelonie.

Zawód swoim kibicom sprawili piłkarze Liverpoolu. Wzmocniony w letniej przerwie kilkoma zawodnikami (m.in. Charlie Adam i Stewart Downing) zespół "The Reds" zaledwie zremisował u siebie z Sunderlandem 1-1. Już na początku spotkania rzutu karnego nie wykorzystał napastnik gospodarzy Luis Suarez, ale Urugwajczyk zrehabilitował się w 12. minucie, strzelając gola na 1-0. Wyrównał w drugiej połowie Szwed Sebastian Larsson.

Najwyższą porażkę w 1. kolejce ponieśli piłkarze Queens Park Rangers. Beniaminek Premier League uległ u siebie Boltonowi 0-4.

W poniedziałek naszpikowany gwiazdami i pieniędzmi szejków Manchester City podejmie walijskiego beniaminka - Swansea City. Z powodu zniszczeń po kilkudniowych zamieszkach w Londynie przełożono mecz Tottenham Hotspur - Everton.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje