Cetnarski odmówił Śląskowi, Jaga chce Poźniaka

Śląsk Wrocław dogadał się z GKS-em w sprawie odstępnego za Mateusza Cetnarskiego. Ale do transferu nie doszło, bo zainteresowania ofertą nie wyraził piłkarz. Z Bełchatowa może natomiast odejść inny pomocnik, Kamil Poźniak, którego chce Jagiellonia.

Na sprowadzeniu Cetnarskiego najbardziej zależało trenerowi Orestowi Lenczykowi, który zna go z czasów pracy w GKS-ie. O tym, że Śląsk był zdeterminowany, aby pozyskać 22-latka, świadczy to, iż strony szybko doszły do porozumienia. Pokaźnego zarobku - mówi się o 600 tysiącach euro - klub z Bełchatowa pozbawił sam piłkarz. Odrzucił możliwość transferu do Wrocławia, wolał zostać w GKS-ie.

Reklama

Drużynę trenera Macieja Bartoszka opuścić może jednak inny pomocnik. Po Kamila Poźniaka, który wciąż nie przedłużył wygasającej w czerwcu umowy, zgłosiła się Jagiellonia Białystok.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje