Camp Nou czeka na Legię

Jutro o 21.30 czasu polskiego na Camp Nou, w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, FC Barcelona zmierzy się z warszawską Legią.

13 lat temu w konfrontacji o Puchar Zdobywców Pucharów "wojskowi", będąc drużyną zdecydowanie lepszą na boisku, wywieżli ze stolicy Katalonii remis 1:1. Czy obecnie podopiecznych Dragomira Okuki stać na równie korzystny wynik?

Reklama

Trener Legii przyjąłby zapewne ten wspaniały rezultat z przeszłości w ciemno, ale o jego powtórkę będzie niezwykle ciężko. Do Barcelony przybywają tylko najlepsi piłkarze, natomiast z Legii ci najzdolniejsi stale odchodzą.

Katalończycy przystąpią do spotkania bez Holendra Marca Overmarsa (kontuzja prawego kolana) oraz Szweda Patricka Andersona, który leczy poważny uraz lewej nogi. Nie ma jednak mowy spekulować o osłabieniu Barcelony, bowiem kadra tego zespołu składa się wyłącznie z pełnowartościowych zawodników. Sugerowanie się odejściem do Milanu Rivaldo jest nie na miejscu, bowiem rozkapryszony Brazylijczyk, choć jest piłkarzem wybitnym, w ostatnim czasie jedynie psuł atmosferę w drużynie. Na Camp Nou przybył natomiast Juan Ramon Riquelme, szykowany nie tylko na gwiazdę Barcelony, ale również reprezentacji Argentyny.

Taktyka zapowiadana przez Dragomira Okukę jest prosta. Legia defensywnie ustawiona liczyć będzie na owocne kontrataki.

Posłuchaj co o taktyce na mecz z Barceloną powiedział pomocnik Legii Radosław Wróblewski.

Trener Katalończyków Van Gaal zapowiada z kolei, jak na możliwości Barcelony przystało, frontalny atak z trójką napastników Saviola - Riquelme - Kluivert. Wspomagać ich będą z drugiej lini Luis Enrique, Cocu oraz debiutujący w barwach "Barcy" Gaizka Mendieta. - Chcemy wygrać co najmniej 3:0 i przede wszystkim nie stracić bramki - zapowiada Philip Cocu.

W ostatnich spotkaniach sparingowych Barcelona grała w kratkę. Najpierw zdemolowała czołowy zespół Premiership Newcastle United 3:0, po czym w finale turnieju w Amsterdamie straciła z Ajaxem cztery bramki ! Legia w ostatnim tygodniu trzy razy remisowała. Groclin, Vardar czy Amica to jednak nie Barcelona. Podopieczni Okuki muszą wznieść się na wyżyny aby uzyskać korzystny rezultat przed potyczką rewanżową. Pytanie tylko czy ich na to stać? Miejmy nadzieję, że przynajmniej nie powtórzą wyniku sprzed roku, kiedy to w konfrontacji z innym czołowym zespołem Primera Division Valencią CF ulegli 1:6. Wiara czyni podobno cuda. Proponujemy więc hasło "Nawet słynna Barcelona jutro Legii nie pokona !" i poczekajmy na efekt środowego wieczoru.

Przypuszczalne składy:

FC BARCELONA: Bonano (Enke) - Puyol, Christanval, Frank de Boer, Reiziger (Rochemback) - Cocu, Mendieta, Luis Enrique, Riquelme - Saviola, Kluivert

LEGIA: Stanew - Dudek, Jóźwiak, Omeljańczuk, Szala - Kiełbowicz, Magiera, Vuković, Majewski - Yahaya, Kucharski.

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Legia Warszawa | Camp Nou

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama