Bunt w PZPN wisi na włosku

Jeszcze w czwartek rano członkowie Wydziału Dyscypliny zastanawiali się, czy nie ogłosić, że Zarząd PZPN działa niezgodnie z prawem. Miał to być swojego rodzaju krzyk rozpaczy. Zasiadający w WD prawnicy nie czują bowiem żadnego wsparcia ze strony PZPN w walce z korupcją - napisał "Dziennik".

Taka uchwała byłaby bardzo sugestywnym podaniem się do dymisji. - Nie dziwię się kolegom z Wydziału, że zastanawiali się nad takim ruchem powiedział były szef tego organu mecenas Michał Tomczak, który niedawno nie wytrzymał i odszedł z posady. - Uchwała trybunału, który cofnął decyzję o degradacji Zagłębia Lubin była skandaliczna. Nie rozumiem czego teraz PZPN oczekuje od Wydziału. Ludzie z zarządu nie mają żadnej woli oczyszczenia się, współpracy z organami ścigającymi.

Reklama

Sytuację uspokojono i nie doszło do kompromitującej sytuacji, w której organ wewnętrzny PZPN wystąpiłby przeciwko Związkowi. Podobno członkowie WD dostali zapewnienie, że Zarząd wreszcie będzie bardziej wspierał ich działania.

Dziennik/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje