"Brozio": Jak Żyd po sklepie!

- W tym meczu nagoniłem się jak Żyd po pustym sklepie, ale w ogóle nie dostawałem podań - kręcił głową Paweł Brożek, który zagrał w I połowie meczu Polska - USA. - Wiem, że zagrałem słabo, ale zupełnie nie wiem dlaczego.

Napastnik Wisły Kraków błyszczy w klubie, jest jednym z najlepszych napastników całej Orange Ekstraklasy (15 trafień), ale swych umiejętności nie potrafi jakoś "sprzedać" w reprezentacji. W środę dostał kolejną szansę i raczej jej nie wykorzystał. Ale czy mógł, wobec fatalnej gry polskiej drugiej linii w I połowie?

Reklama

- Dostawałem bardzo mało podań, a jeśli już jakaś prostopadła piłka dotarła do mnie, to Amerykanie bardzo dobrze się asekurowali. Zanim zdążyłem przyjąć piłkę przy jednym obrońcy pojawiał się następny - podkreślał "Brozio".

Michał Białoński, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Brożek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama