Brązowy medal Kowalczyk!

Justyna Kowalczyk zdobyła w piątek w Pragelato brązowy medal olimpijski w biegu narciarskim na 30 km techniką dowolną.

Złoty medal zdobyła Katerina Neumannova, a srebrny wywalczyła Julia Czepałowa. Zarówno Czeszka, jak i Rosjanka, wyprzedziły 23-letnią Polkę dopiero na ostatnich metrach!

Reklama

- Nigdy nie będę żałowała, że nie zdobyłam złota. Ja po prostu wygrałam brąz - powiedziała Kowalczyk, która po dwóch nieudanych startach (na 10 km i w sprincie) chciała w dobrym stylu zakończyć swój debiutancki start w igrzyskach olimpijskich i w pełni jej się to udało. Polka od początku trzymała się blisko czołówki. Ton rywalizacji nadawały Rosjanka Julia Czepałowa, Czeszka Katerina Neumannova oraz Ukrainka Walentina Szewczenko.

Tempo narzucone przez te zawodniczki spowodowało, że czołowa grupa w miarę upływu czasu kurczyła się. Na niespełna cztery kilometry przed metą w walce o medale liczyło się 11 zawodniczek w tym Justyna Kowalczyk. W końcowych fragmentach biegu atak naszej zawodniczki sprawił, że ze stawki wykruszyły się kolejne trzy zawodniczki.

Polka w dalszym ciągu kapitalnie biegła. Półtora kilometra przed metą nasza zawodniczka przeprowadziła jeszcze jeden atak zostawiając w tyle znakomite rywalki. Na ostatnim kilometrze tuż za Kowalczyk biegły już tylko Czepałowa i Neumannova.

- Wtedy uwierzyłem w medal. Ale złoto było poza zasięgiem. Wiedziałem, że Naumannova i Czepałowa ją dojdą - powiedział trener Aleksander Wierietielny. Trener był szczęśliwy, ale kontrolował emocje. - Urodziłem się w Finlandii i umiem się kontrolować - żartował.

Czeszka i Rosjanka wyprzedziły 23-letnią Polkę dopiero na ostatnich metrach! Justyna Kowalczyk została w ten sposób pierwszą w historii naszego kraju medalistką olimpijską w konkurencjach narciarskich.

Trener Wierietielny wierzy, że jego podopieczna jeszcze stanie na najwyższym stopniu podium w igrzyskach olimpijskich.

- Najpierw niech zacznie wygrywać Puchary Świata, a potem dopiero igrzyska. Jeszcze medale przyjdą. Ona jest jeszcze młoda i ma czas na sukcesy - mówił.

Patrząc w piątek na tandem Wierietielny-Kowalczyk trudno nie wierzyć, że te dni nadejdą. Przez najbliższe cztery lata jest czas na robienie postępów. A potem - Vancouver 2010.

Zobacz WYNIKI

Zobacz jak Kowalczyk walczyła na trasie

Galeria zdjęć z biegu na 30 km

Posłuchaj także krótkiej wypowiedzi trenera naszej medalistki Aleksandra Wierietelnego

Dowiedz się więcej na temat: Justyna | Justyna Kowalczyk | medal | Kowalczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje