Brawo! Muszynianka złota!

Trzeci mecz finałowy: Muszynianka Fakro Muszyna - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:2 (20:25, 25:23, 19:25, 27:25, 15:11). W rywalizacji play off do trzech zwycięstw wygrała Muszynianka Fakro 3-0 i zdobyła złoty medal.

Siatkarki z Muszyny obroniły tytuł mistrzowski. Przed rokiem zwyciężyły z Farmutilem Piła, który w tym sezonie był trzeci. Czwarte miejsce zajął Centrostal Bydgoszcz.

Reklama

"Nie możemy myśleć, że coś musimy - mówiła przyjmująca Muszynianki Fakro Milena Rosner. - Przede wszystkim trzeba grać dobrze". Obrończynie tytułu wygrały dwa pierwsze spotkania w Bielsku-Białej i do koronacji potrzebne było im jedno zwycięstwo. Zawodniczkom z Muszyny było bardzo trudno je odnieść przed własną widownią. W pewnym stopniu pomogły im w tym rywalki.

W pierwszym secie BKS Aluprof prowadził dwoma-trzema punktami. Gospodynie goniły, odrabiały straty i znowu pozwalały bielszczankom na uzyskanie przewagi. W zespole mistrza Polski brakowało przede wszystkim mocnego, skutecznego ataku. Po drugiej stronie siatki potężnymi uderzeniami imponowała Natalia Bamber.

Pierwsza partia zakończyła się pewnym sukcesem BKS-u Aluprofu 25:20, a w drugiej nie brakowało w końcówce emocji. Stało się tak za sprawą niefrasobliwej gry Muszynianki Fakro, która prowadziła już 20:14 i bardzo szybko roztrwoniła tę przewagę. Ostatecznie jednak udało się wygrać 25:23, a ostatni punkt zdobyła Aleksandra Jagieło, która skończyła akcję w trudnej sytuacji.

W trzecim secie trener Muszynianki Bogdan Serwiński w trakcie przerw powtarzał swoim zawodniczkom, że "robią błędy i dają prezenty rywalkom". Słowa nie robiły na jego podopiecznych większego wrażenia i bielszczanki prowadziły m.in. 13:8, 16:12 i 22:18.

Gdy w czwartym secie przy pierwszej przerwie technicznej BKS Aluprof prowadził 8:1, wydawało się że nic nie odbierze tej drużynie zwycięstwa i trzeba będzie w poniedziałek zagrać czwarte spotkanie. Jednak zagrywki Joanny Kaczor kompletnie rozbiły przyjęcie zespołu gości i przewaga błyskawicznie zaczęła się zmniejszać i wynosiła już 11:10. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną bielszczanki miały okres dobrej gry i uzyskały przewagę 16:11, ale następnie spisywały się coraz słabiej. W końcówce przychodzącej piłki meczowej nie wykorzystała środkowa Aluprofu Katarzyna Gajgał. Błąd zemścił się i Muszynianka wyrównała stan meczu na 2:2.

W tie breaku gra była wyrównana do stanu 7:7. Następnie gospodynie zaczęły powiększać przewagę i wygrały 15:11. Najlepszą zawodniczką meczu (MVP) wybrano Mariolę Zenik.

Muszynianka Fakro: Bełcik, Frątczak, Pykosz, Pycia, Mirek, Jagieło, Zenik (libero) oraz Śrutowska, Plchotova, Rosner, Kaczor.

Trener: Bogdan Serwiński.

Aluprof: Skorupa, Bamber, Studzienna, Dziękiewicz, Barańska, Horka, Sawicka (libero) oraz , Waligóra, Gajgał, Okuniewska, Kaczmar, Ciaszkiewicz.

Trener: Igor Prielożny.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje