Bramkarz Ruchu jęczał z bólu

Matko Perdijić, bramkarz Ruchu Chorzów, który został brutalnie zaatakowany przez Bartłomieja Dudzica w meczu Cracovią nie będzie mógł wystąpić w spotkaniu Pucharu Polski z Zagłębiem w Lubinie.

"Matko do dzisiaj jęczy z bólu. Został tak poobijany, że jego występ w spotkaniu przeciwko Zagłębiu Lubin nie jest możliwy - stwierdza trener Ruchu, Bogusław Pietrzak. W tej sytuacji w bramce "Niebieskich" stanie Krzysztof Pilarz. - Gdybyśmy uparli się, to Matko mógłby z nami jechać i grać, ale po co ryzykować zdrowiem zawodnika. Mamy dwóch bardzo dobrych bramkarzy, więc nie muszę martwić się o obsadę bramki - zaznacza Pietrzak.

Reklama

Oprócz Chorwata pozostali zawodnicy będą do dyspozycji trenera. O tym, kto wystąpi w meczu trener podejmie decyzję tuż przed gwizdkiem sędziego. Jak zaznaczył, zmiany w składzie na pewno będą, bo trzeba dać odpocząć niektórym zawodnikom, którzy najbardziej odczuli trudy spotkania z Cracovią.

ruchchorzow.com.pl
Dowiedz się więcej na temat: bramkarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje