Bowe albo Rocky na koniec kariery Gołoty?

W sobotni wieczór Andrzej Gołota przegrał przez techniczny nokaut z Tomaszem Adamkiem. Czy Walka Stulecia Polsat Boxing Night była ostatnią w karierze najbardziej znanego polskiego pięściarza wagi ciężkiej?

Kłopoty zdrowotne boksera mogą na to wskazywać. Gołota nabawił się urazu łokcia. - Odnowiły mi się problemy z nim podczas tej walki. Prawdopodobnie będę musiał mieć kolejną operację. Łokieć bolał mnie prawie od początku tej walki - powiedział tuż po walce z Adamkiem Gołota.

Reklama

Powrotowi Andrzeja na ring sprzeciwiają się także jego najbliżsi współpracownicy i małżonka, ale Gołota przyzwyczaił nas do tego, że sam podejmuje decyzje dotyczące kolejnych walk. Dlatego trudno jednoznacznie powiedzieć, czy sobotnia potyczka z Adamkiem była ostatnią w karierze Gołoty.

Chętnych do walki z Andrzejem nie brakuje. O trzecim pojedynku z naszym pięściarzem marzy Riddick Bowe. Poprzednich walk obydwu pięściarzy nie trzeba nikomu specjalnie przypominać...

Jest jeszcze jedna opcja dla Gołoty. Polski bokser będzie mógł się pożegnać z ringiem drogą filmową! Siódmą już część przygód Rocky'ego zamierza nakręcić Sylvester Stallone. Gwiazdor Hollywood dobrze zna Gołotę. Według informacji "Super Expressu" Stallone może obsadzić Andrzeja w swoim filmie.

Zobacz także:

Relacja naszego korespondenta z Walki Stulecia Polsat Boxing Night

Kulej: To będzie polski Evander Holyfield

Gołota: Co ja mam wam powiedzieć? Tragedia!

"Andrzej jeszcze nie zebrał tylu ciosów w parę rund"

Mariola Gołota: Adamek wykorzystał nazwisko Andrzeja

Adamek: Poszedłbym z Gołotą na wódkę

Dowiedz się więcej na temat: Polsat | Rocky | Tomasz Adamek | gołota | koniec kariery

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje