Bosacki o meczu. Film

Doświadczony obrońca Lecha Bartosz Bosacki po pierwszym meczu z Udinese nie przekreśla szans swojego zespołu. - Podnieśliśmy się w fatalnej sytuacji i za to brawa dla wszystkich chłopaków - podkreślał Bartosz.

- Przy tej drugiej bramce było trochę przypadku i trudno kogokolwiek winić. A pierwsza? Stały fragment gry i ciężko zareagować przy takiej piłce bitej z wolnego, wkręcanej do bramki. Szkoda, bo te pierwsze 10 minut drugiej połowy przespaliśmy - bił się w piersi Bosacki.

Reklama

- Ale i tak słowa uznania należą się wszystkim chłopakom, bo z fatalnego wyniku podnieśliśmy się na 2:2 - dodał obrońca bardziej optymistycznie. - Były jeszcze sytuacje, żeby rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Nie udało się tego zrobić, ale i tak będziemy walczyć za tydzień - obiecał Bartosz.

Maciej Borowski, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: obrońca | film

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama