Boniek: Żal mi Ich wszystkich

- Stara prawda mówi, że przed Bogiem jesteśmy wszyscy jednakowi. Jest mi tak samo żal straty Prezydenta, jego żony, kilku moich znajomych, jak i młodych ludzi z obsługi lotu, Biura Ochrony Rządu, czy ładnych kobiet wykonujących swoją pracę jako stewardessy - pisze w swoim felietonie Zbigniew Boniek.

Wszyscy dojrzali ludzie wiedzą, że śmierć jest blisko ukryta. Nie widać jej, nie słychać, ale boimy się jej wszyscy. Wiemy, że zawsze przychodzi. "Jak najpóźniej" - to życzenie każdego z nas. W sobotni poranek katastrofa lotnicza zabrała nam wielu ludzi, których znamy, szanujemy, których często krytykowaliśmy, bo myśleli inaczej niż my.

Reklama

Stara prawda mówi, że przed Bogiem jesteśmy wszyscy jednakowi. Jest mi tak samo żal straty Prezydenta, jego żony, kilku moich znajomych, jak i młodych ludzi z obsługi lotu, Biura Ochrony Rządu, czy ładnych kobiet wykonujących swoją pracę jako stewardesy.

Śmierć tych ludzi, to przede wszystkim cierpienie dla tych, którzy pozostali: żon, dzieci, wnuków, przyjaciół, najbliższych. Do nich chciałbym skierować moje wyrazy szacunku i głębokie kondolencje.

W życiu trzeba mieć siłę, żeby reagować. Zapomnieć i pozbierać się. Są zawsze ludzie, dla których warto żyć, choć zdaję sobie sprawę, że najbliższych, których nie ma, nikt wam już ich nie zastąpi.

W katastrofie zginął także człowiek, którego ja zaliczam do swoich nielicznych przyjaciół. Energiczny, prawdziwy, doświadczony, normalny. Kochał życie i prowadził tyle spraw jednego dnia, że często pytałem go: "Stary, jak Ty to robisz? Jesteś niesamowity, skąd ta energia?". Odpowiadał, że źródłem wszystkiego są akumulatory ładowane przez rodzinne szczęście. Był dumny z córek, wnuków, o żonie zawsze mówił z szacunkiem i ciepłem. Gdy chodziliśmy razem na kolację, czy oglądaliśmy razem mecze w jego domku w Konstancinie, czuliśmy się naprawdę fantastycznie: dobre wino i wiele argumentów.

W sobotę to się wszystko urwało. Tego już nie ma i tego już nie będzie. Dla mnie to wielki ból, ale gdy pomyślę o Jego najbliższych, naprawdę brakuje mi słów.

Zobacz tekst na blogu i dyskutuj z autorem!

Zobacz wcześniejsze felietony Zbigniewa Bońka!

-----

Zbigniew Boniek nawiązał współpracę z INTERIA.PL. Pisze u nas felietony, a także prowadzi swojego bloga "Spojrzenie z boku Zibiego". Zapraszamy do lektury! Kolejne teksty Zibiego już niebawem!

Autor zainspirował INTERIA.PL do finansowego wspierania Bydgoskiego Zespołu Placówek Wychowawczych z ul. Stolarskiej 2.

Dowiedz się więcej na temat: żona | zbigniew | felieton | śmierć | Zbigniew Boniek | Boniek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje