Boniek: Tylko oni mogą wygrać mundial!

W piątek zaczyna się mundial w RPA. Oceniając układ sił wszyscy mówią "Hiszpania" i jest w tym wiele logiki. Ekipa Vicente del Bosque to teoretycznie faworyt numer "jeden". Według mnie jednak dwie inne drużyny mogą dużo wskórać, łącznie ze zdobyciem mistrzostwa świata.

U Hiszpanów wszystko gra. Od bramkarza do napastnika. Grają "na pamięć", mądrze i skutecznie. Potrafią długo utrzymywać się przy piłce tak jak nikt inny. Mają dwa centra dowodzenia - Iniestę i Xaviego. Tak to już w życiu bywa: dla jednych wszystko, dla drugich nic.

Reklama

Doceniając klasę "jedenastki" z Półwyspu Iberyjskiego pragnę też zwrócić uwagę na dwie drużyny, które mogą zrobić wszystko - łącznie z wygraniem turnieju! Myślę tu o Argentynie i Holandii.

Argentyna: tylko jedna niewiadoma

Dlaczego Argentyna? Jest to zespół niesamowicie mocny. Wystarczy pomyśleć, że w ataku Argentyńczycy mają Teveza, Messiego, Higuaina, a czwartym zawodnikiem jest Diego Milito, który w pojedynkę rozstrzygnął losy zwycięstwa w finale Champions League.

Argentyna jest niezwykle mocna w każdej formacji, ma wielu znakomitych piłkarzy, a największą niewiadomą jest Diego Armando Maradona.

Dla "Boskiego Diego" mistrzostwa w roli trenera, to coś nowego. Jeśli sobie poradzi z nową rolą, to może doprowadzić swoją drużynę daleko. Na każdym kroku Argentyńczycy podkreślają swój patriotyzm i przywiązanie do barw narodowych. Historia już nas nauczyła, że było kilku wielkich piłkarzy, którzy po zakończeniu zawodniczej kariery sięgali po mistrzostwo świata jako trenerzy. Jednym z nich był Franz Beckenbauer. Równie dobrze może dojść do powtórki z historii w wypadku Maradony!

Holandia: Dwóch niekonwencjonalnych

Uwagę trzeba zwrócić także na Holandię. "Pomarańczowi" mają dwóch znakomitych, niekonwencjonalnych piłkarzy w ataku. Mówię o Snejderze i Robbenie. Do tego pozostali również są znakomicie wyszkoleni technicznie, silni fizycznie, grają piłkę mądrą, futbol totalny. Na dodatek nie mają żadnej presji związanej z wynikiem, bo nikt na nich nie stawia.

Holandia ma wszelkie atuty ku temu, aby dojść do finału i niejednemu pokrzyżować plany.

Czarny koń: WKS

Na koniec, często zadajemy sobie pytanie o to, kto będzie "czarnym koniem" mistrzostw. Oczywiście, i tu nawet żartobliwie, gdy mówimy o "czarnym koniu", to nie może nim nie zostać drużyna afrykańska. A z drużyn "Czarnego Lądu" najwyżej cenię Wybrzeże Kości Słoniowej.

Dyskutuj na blogu Zbigniewa Bońka!

Czytaj również:

Wołowski: Dokąd Kaka poprowadzi Brazylię?

Dowiedz się więcej na temat: Argentyna | Vicente del Bosque | Boniek | Mundial 2014

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje