Boniek broni Janasa

"Nasza piłka jest uboga. Przecież kolejni selekcjonerzy powołują tych samych zawodników. Naszą tragedią nie jest słaby selekcjoner lecz słaba organizacja futbolu w ogóle" - wyznał na łamach "Przeglądu Sportowego" Zbigniew Boniek.

Były piłkarz Widzewa, Juventusu i AS Romy jest przekonany, że ewentualna dymisja Pawła Janasa nie zmieni obrazu polskiego futbolu.

Reklama

"Zmiana selekcjonera kadry to tylko kosmetyka, a konieczne są gruntowne reformy. Mam wrażenie, że z naszych doświadczeń w Korei wcale nie zostały wciągnięte wnioski. Zdumiony też jestem dosyć wysokim poziomem oczekiwań w stosunku do reprezentacji Polski. My przecież nie jesteśmy Brazylią, czy nawet Niemcami. I warto o tym pamiętać" - podkreślił Zbigniew Boniek.

"Byliśmy o krok od remisu z Niemcami, ale od zwycięstwa z nimi byliśmy nadal bardzo daleko. Samym zaangażowaniem meczu wygrać się nie da! Potrzebne są argumenty piłkarskie" - dodał były selekcjoner reprezentacji Polski.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: zbigniew | selekcjoner | Boniek | Zbigniew Boniek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama