Bolt zachowuje się inaczej niż pozostali

Dariusz Kuć po raz pierwszy biegł w jednej serii z trzykrotnym mistrzem olimpijskim i rekordzistą świata Jamajczykiem Usainem Boltem. W 12. mistrzostwach świata w Berlinie wystartowali w jednym z ćwierćfinałów. - On zachowuje się zupełnie inaczej niż pozostali - skomentował lekkoatleta AZS AWF Kraków.

- To niesamowite. Wszyscy przed biegiem próbują się koncentrować. Siedzą w skupieniu, robią jakieś krótkie pobudzające ćwiczenia, a on? Cały czas tańczy, wygłupia się, krzyczy, śpiewa - opisywał zachowanie rekordzisty najlepszy polski sprinter.

Reklama

Jak podkreślił "nie było to uciążliwe. Raczej dziwne, gdy w kolumnie, jak czekaliśmy na wyprowadzenie na stadion, ciągle wygłupiał się z chłopakami z Trynidadu i Tobago. Nie znałem jeszcze takiego zachowania przed rywalizacją".

Bolt już na stadionie rozgrzewkowym bardziej koncentrował się na muzyce i śpiewie niż na prawidłowym przygotowaniu do biegu. Po rywalizacji unikał dziennikarzy. Nie chciał niczego komentować i tylko poklepywał po plecach swoich rywali.

Zdaniem Kucia tylko Amerykanin, trzykrotny mistrz świata z Osaki Tyson Gay jest w stanie powalczyć w finale z Boltem. - Gay jest mocny psychicznie, ale ma kłopoty zdrowotne - podsumował.

Podopieczny Piotra Bory odpadł w ćwierćfinale rywalizacji na 100 m. W swojej serii zajął ósme, ostatnie miejsce - 10,38. Wygrał Daniel Bailey (10,02) z Antigui i Barbudy przed Boltem (10,03), który jednak przez cały bieg kontrolował sytuację.

Czasy poniżej 10 sekund uzyskali w ćwierćfinałach: Jamajczyk Asafa Powell - 9,95 i Amerykanin Tyson Gay - 9,98.

W niedzielę półfinały "setki" o 19.10, a finał na koniec dnia - o 21.35.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Kuć | AZS AWF Kraków | bolt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama