Boks zawodowy: Holyfield zremisował z Ruizem

Nie udało się kolejne podejście 39-letniego Evandera Holyfielda do mistrzostwa świata w wadze ciężkiej. W Mashantucket w stanie Connecticut Holyfield tylko zremisował z mistrzem świata WBA, Johnem Ruizem.

Stało się to po dwunastu rundach walki pełnej wzajemnego klinczowania. Mimo to po tej konfrontacji Holyfield nadal podtrzymuje chęć zdobycia tytułu niekwestionowanego mistrza świata w tej kategorii wagowej.

Reklama

Z kolei Ruiza czeka obowiązkowa walka w obronie tytułu mistrza WBA z Kanadyjczykiem Kirkiem Johnsonem. Pojedynek odbędzie się w marcu przyszłego roku.

Ruiz jeszcze przed walką z Holyfieldem nie krył, że jest juz znużony tymi pojedynkami. Po walce odnosiło się wrażenie, że kibice zgromadzeni w miejscowym Foxwoods Resort and Casino też mają dosyć kolejnych konfrontacji Ruiz - Holyfield. Była to bowiem juz trzecia walka między tymi pięściarzami. Tym razem już w pierwszej rundzie, po jednym z uderzeń Holyfielda Ruiz złamał nos.

Sędzina Julie Lederman z Nowego Jorku punktowała 116-112 dla Holyfielda. Sędzia Don O'Neill z Florydy wskazał Ruiza jako zwycięzcę (115-113). Decydujący więc okazał się głos sędziego Toma Kaczmarka z New Jersey, który uznał, że walka była remisowa - 114-114.

- To była ciężka walka - stwierdził krótko Ruiz.

W tej konfrontacji Riuz trafił 141 z 411 zadanych ciosów. Holyfield miał na koncie 152 celne uderzenia z 470 oddanych.

Bilans Ruiza po tej walce to 2 miliony dolarów więcej na koncie, 37 zwycięstw (27 przez nokaut), 4 remisy i 1 porażka. Tyle samo zwycięstw ma na koncie Holyfield (25 przez nokaut). Ma jeszcze 5 porażek i 2 remisy.

Dowiedz się więcej na temat: wba | boks | holyfield

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje