Bogoria mocna, rywale coraz lepsi

Trener tenisistów stołowych Bogorii Grodzisk Mazowiecki Tomasz Redzimski przyznał, że jego zespół jest mocny, ale rywale są coraz lepsi. Lider superligi zwyciężył po raz szósty z rzędu, a Oh Sang Eun wygrał w debiucie obydwa pojedynki.

34-letni Oh Sang Eun z Korei Płd., medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata, we wtorek zadebiutował w superlidze - przeciwko wiceliderowi ZKS Drzonków (3:1). Wcześniej z powodzeniem (bilans 7:0) występował w Lidze Mistrzów. Po 3:1 pokonał Daniela Bąka i Chińczyka Lei Yi. Trzeci punkt zdobył Robert Floras. W ekipie gości zwycięstwo odniósł jeden z najwybitniejszych polskich pingpongistów Lucjan Błaszczyk.

Reklama

- Liczyłem, że dojdzie do spotkania Oha z Błaszczykiem, a więc dwóch zawodników najwyżej sklasyfikowanych w rankingu światowym spośród graczy superligi (13. i 82. miejsce - PAP). To byłaby szczególna atrakcja dla kibiców, którzy bardzo licznie zgromadzili się w naszej hali. Podczas zawodów ligowych nigdy nie było ich więcej, nawet musieliśmy dostawić trybunę - powiedział Redzimski.

37-letni Błaszczyk, najlepszy zawodnik elity (10:0), niespodziewanie zagrał na pozycji nr 3., co oznaczało, że nie zmierzy się z Ohem.

- Przeciwnicy pogodzili się przed meczem, że nie wygrają, a jedyne, co mogą zrobić, to zdobyć 1 punkt za porażkę 2:3. Drzonków miał dobry plan, zakładający zwycięstwo Błaszczyka nad Danielem Górakiem i Lei Yi nad Robertem Florasem. Plany pokrzyżował Robert, który zrewanżował się Chińczykowi za 0:3 z poprzedniego sezonu i znów pokazał się z dobrej strony - stwierdził szkoleniowiec Bogorii.

Zespół z Grodziska Mazowieckiego, po trzech tytułach mistrza Polski z rzędu, w poprzednich rozgrywkach uległ Olimpii-Unii Grudziądz. Stąd transfer Oha i pozostawienie w kadrze Wanga Zeng Yi, Góraka, Florasa i Pawła Fertikowskiego.

- Oh Sang Eun ostatnio sporo grał i wyraźnie nie był najlepiej dysponowany. Ale z drugiej strony wygrane sety przez Bąka i Lei Yi świadczą o tym, że zawodnicy superligi, przy choć trochę słabszej formie pingpongistów ze światowej czołówki, są w stanie im zagrozić. Bąk mógł triumfować przynajmniej w jeszcze jednej partii, w której miał setbole - przyznał Redzimski.

Bogoria w tym sezonie zgromadziła 17 punktów. O pięć wyprzedza SPAR AZS Politechnika Rzeszów i o sześć ZKS Drzonków.

- Jesteśmy mocni, ale nie chciałbym przesądzać, że nikt nie ma z nami szans. To zbyt mocne słowa. Patrzę na nasz zespół także pod kątem siły bez Oha. Przecież nie mogę wykluczyć, że będzie miał tak bardzo napięty grafik przez igrzyskami w Londynie, że wręcz niemożliwy będzie występ w play offach. A wtedy chciałbym abyśmy poradzili sobie krajowym składem. We wtorek nie zagrał Wang, bowiem narzekał na drobną kontuzję stopy. Zawsze uważam, że jeśli zawodnik nie jest w 100 procentach zdrowy, to nie powinien grać - podsumował trener.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Grodzisk Mazowiecki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama