Błaszczykowski niepewny występu z Australią

Tylko kilka minut spędził na murawie Wisły Kraków podczas niedzielnego treningu piłkarskiej reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski. Po przemowie trenera Franciszka Smudy na środku boiska, zawodnik zszedł na bok.

"W meczu z Ukrainą zostałem uderzony w kolano i nie wiem czy dojdę do siebie do wtorku. Jest to dość krótki okres, jest to taka walka z czasem. Czy będę gotów do gry, okaże się jutro bądź przed spotkaniem z Australią"- powiedział Błaszczykowski.

Reklama

Jak podkreślił, absencja w tym meczu byłaby dla niego sporą stratą z powodów pozasportowych. Długi okres w swojej karierze spędził w Wiśle i znów chciałby zagrać na przebudowanym obiekcie Białej Gwiazdy.

"Fajnie byłoby wrócić na stare śmieci, przypomnieć się kibicom. Zostawiłem w Krakowie troszkę zdrowia, cząstkę siebie. Zresztą nie pierwszy raz przy meczach reprezentacji jest tak, że gdy gramy w tym mieście, to coś się dzieje z moim zdrowiem" - zaznaczył.

Przyznał też, że mecz z Ukrainą Polacy powinni wygrać. "Mieliśmy dużo podbramkowych sytuacji, a zremisowaliśmy i pozostał niedosyt. Zawsze gdy się traci bramkę w doliczonym czasie gry to boli".

W niedzielę reprezentacja kraju rozpoczęła w Krakowie przygotowania od meczu towarzyskiego z Australią, który odbędzie się we wtorek na stadionie Wisły.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje