Bjerre: Wcześniejsze sukcesy nie były przypadkiem

Cieszę się, że znów dotarłem do finału. To udowadnia, że wcześniejszy sukces na Łotwie nie był przypadkiem. Niestety jestem rozczarowany, że nie udało mi się osiągnąć lepszego wyniku. Wydawało mi się, że mogłem ukończyć finał jako drugim, ale nie miałem dość prędkości, by poradzić sobie z Jasonem Crumpem i Hansem Andersenem - mówi Kenneth Bjerre na łamach serwisu Speedway Grand Prix.

Duńczyk podczas Grand Prix w szwedzkiej Malilli zajął IV miejsce. Dotarł do wielkiego finału, gdzie uznać musiał wyższość Tomasza Golloba, Jasona Crumpa i Hansa Andersena. Zasilił swoje konto łącznie o 10 punktów i obecnie w klasyfikacji generalnej jest siódmy.

Reklama

- Zdobyłem 10 punktów, co jest celem na każdy turniej. Mogłem jednak tym razem zainkasować więcej. Do końca rozgrywek zostały cztery imprezy. Mam zamiar walczyć o swoją pozycję w pierwszej ósemce - zapowiada Kenneth Bjerre.

Duńczyk w tym roku dobrze spisuje się w cyklu. Prezentuje wysokie umiejętności, zachowując systematyczną skuteczność. Taka postawa powinna mu zagwarantować pozostanie w czołówce i automatyczne zakwalifikowanie do przyszłorocznych turniejów, których stawką jest tytuł indywidualnego mistrza świata.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Grand Prix

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje