Biedny Gołota?

Przed sądem w Sopocie rozpoczął się proces przeciwko Andrzejowi Gołocie, oskarżonemu o pobicie mężczyzny przed jednym z sopockich hoteli. Bokserowi grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Zdarzenie miało miejsce 18 paździenika ubiegłego roku. Gołota podszedł do blokującej podjazd pod hotel taksówki i kilkakrotnie uderzył jej pasażera. 41-letni mężczyzna trafił do szpitala ze wstrząśnieniem pnia mózgu.

Reklama

Gołota nie przyznał się do winy. Twierdził, że został kopnięty oraz rzeczywiście chciał uderzyć pasażera taksówki, jednak w samochodzie nie miał takiej możliwości i mimo kilkukrotnych prób nie udało mu się go trafić.

Bokser powiedział, że choć nie czuje się winny, chciał iść na ugodę. Nie stać go jednak na zapłacenie 100 tysięcy dolarów, a tyle zaproponował pełnomocnik poszkodowanego. - Mógłbym zapłacić 10-20 tysięcy złotych - dodał Gołota.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: gołota

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje