Benitez nie chce mówić o swojej przyszłości

Trener piłkarzy Liverpoolu Rafael Benitez nie chce się wypowiadać o szansach na pozostanie w klubie, choć w czwartek "The Reds" odpadając w półfinale Ligi Europejskiej stracili ostatnią szansę na jakiekolwiek trofeum w tym sezonie.

- Moją przyszłością jest niedzielny mecz z Chelsea - zaznaczył Hiszpan.

Reklama

Ten sezon nie jest udany dla Liverpoolu, który rok wcześniej w Premier League ustąpił tylko Manchesterowi United. Obecnie, na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek, zajmuje siódme miejsce, ostatnie dające prawo startu w Lidze Europejskiej. Ma jednak jeszcze szanse na start w eliminacjach Ligi Mistrzów - do czwartego Tottenhamu Hotspur traci tylko dwa punkty, ale londyński zespół rozegrał o jedno spotkanie mniej.

- Jesteśmy realistami i wiemy, że to nie będzie łatwe, ale będziemy próbować i zobaczymy co z tego wyjdzie - odpowiedział Benitez pytany przez dziennikarzy o możliwość wyprzedzenia Tottenhamu.

Według angielskiej prasy, jeśli Liverpool nie zagra w Lidze Mistrzów, to hiszpański trener raczej nie pozostanie na Anfield Road. Od dawna spekuluje się na temat jego przejścia do Juventusu Turyn.

Benitez prowadzi Liverpool od 2004 roku. W tym czasie zdobył m.in. Puchar Europy (w 2005 roku, z Jerzym Dudkiem w bramce) i Puchar Anglii (2006). Zanim trafił do Anglii, doprowadził Valencię do triumfu w Pucharze UEFA.

Sprawdź aktualną sytuację w Premier League

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: rafael benitez

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama