Bellamy zaatakowany przez fanów

Creig Bellamy omal nie padł ofiarą ataku rozwścieczonych fanów reprezentacji Walii. Kibice byli na niego źli za słabą postawę w towarzyskim meczu przeciwko Polsce.

Bellamy udzielał pomeczowego wywiadu, kiedy otoczyła go grupka pijanych fanów. Nie obyło się bez słownych zaczepek i nieparlamentarnych gestów. Walijscy kibice mają pretensje do piłkarza Manchesteru City o to, że ten przedkłada grę w klubie nad występy w reprezentacji.

Reklama

- To hańba! Przecież ja zawsze starałem się pokazać swoje przywiązanie do reprezentacji - żalił się Bellamy. - Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem, może dlatego, że nigdy nie grałem dla walijskiego klubu? W każdym razie: od zawsze okazywano mi mniej respektu niż innym.

- Próbowałem udzielić wywiadu, kiedy to się stało. Większość z nich była pijana - opisywał zajście po meczu z Polską Bellamy.

O samym spotkaniu dużo nie powiedział. Próbował usprawiedliwiać porażkę Walii, bo - jak tłumaczył - "Polska to dobry zespół".

- Wykonaliśmy dobrą pracę, ale niestety przeciwnicy mieli bardzo silny zespół. Mają wyrównaną drużynę z doświadczonymi zawodnikami, grającymi na najwyższym poziomie. Stworzyliśmy sobie jednak kilka szans, więc nie było tak źle - stwierdził Bellamy.

Snajper Manchesteru City zapewnił, że jest optymistą przed zbliżającymi się meczami eliminacji do mistrzostw świata. Powtarzał, że z meczu z Polską Walijczycy wbrew pozorom mogą być zadowoleni.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kibice

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje