Beenhakker: Przestrzegam przed świętowaniem

- Czuję radość wspólnie z Polakami, bo to naprawdę znaczący dzień - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker.

Holenderski szkoleniowiec biało-czerwonych przyczynił się do tego, że Polska i Ukraina otrzymały prawo do organizacji Euro-2012. Według członków polskiej ekipy wystąpienie Beenhakkera podczas finałowej prezentacji zrobiło kolosalne wrażenie na członkach Komitetu Wykonawczego UEFA.

Reklama

- Polska bardzo potrzebowała organizacji Euro-2012, aby poprawić infrastrukturę - tę szeroko pojętą, jak drogi, lotniska, czy kolej, jak i tę sportową. Chodzi o stadiony, a także o bazę do uprawiania piłki nożnej. W Polsce ludzie też muszą myśleć o takich rzeczach, jak boiska treningowe! - stwierdził Beenhakker.

- Dostrzegam w was potencjał od początku mojej pracy. Widzę to i na boisku, i poza nim. Natomiast chciałbym przestrzec przed zbytnim świętowaniem. Jeden dzień można poświęcić na to, aby świętować, a później trzeba ciężko pracować. Bardzo ciężko pracować. Jest tyle do zrobienia na każdym polu, że trzeba od początku wszystko ustawiać, organizować, o wszystko zabiegać - podkreślił szkoleniowiec.

Na pytanie czy w 2012 roku będzie jeszcze trenerem reprezentacji Polski Beenhakker odpowiedział: - Oj, nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. na razie myślę, tylko o jednym - o finałach mistrzostw Europy w 2008 roku. To jest mój, to jest nasz wspólny cel.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: szkoleniowiec | beenhakker

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje