"Będzie ciekawie, jak na mundialu"

Polscy piłkarze ręczni rozpoczęli ostatni etap przygotowań przed mistrzostwami Europy, które 17 stycznia rozpoczną się w Norwegii.

"Nikt nie ma miejsca w reprezentacji za zasługi. Każdy trening jest właśnie walką o miejsce w kadrze. Trener Wenta też nam do końca niczego nie zdradza. Myślę, że to dobre rozwiązanie. Unikamy po prostu marazmu" - powiedział Damian Wleklak w wywiadzie dla "Sportu".

Reklama

Biało-czerwoni sprawdzili swoją formę w turnieju Lauritz Knudsen Cup. Polacy zajęli w Danii trzecie miejsce. "Mieliśmy dwa niezłe mecze i kiepski fragment w trzecim spotkaniu, który zadecydował o naszej porażce z Norwegią. Patrzyłem na ten mecz z boku. Widziałem z jaką łatwością, zanim go przegraliśmy, doszliśmy Norwegów, więc uważam, że nie musimy się tym występem mocno stresować" - ocenił rozgrywający austriackiego Alpha HC Hard.

Wleklak przyznał, że w Norwegii Polacy będą walczyć o najwyższe cele. "A co mamy powiedzieć, że wicemistrzowie świata cieszyć się będą z piątego miejsca? Rozczarowani będziemy, jak nie będziemy mieli przyjemności z gry. Tęskniliśmy za sobą, bardzo chcieliśmy znów razem grać, spotkać się... Atmosfera w kadrze jest tak samo fantastyczna, jak w Niemczech. Jestem więc przekonany, że na mistrzostwach Europy będzie równie ciekawie, jak na mundialu" - podkreślił Wleklak.

Sport/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje