Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Mariusz Pudzianowski w kilkadziesiąt sekund rozprawił się w debiucie w MMA z Marcinem Najmanem. "Pudziana" zmotywował przed walką młodszy brat Krystian, który napisał dla pięciokrotnego mistrza świata siłaczy piosenkę "Dawaj na ring".

Zdjęcie

Krystian wyprowadził Mariusza na ring przed walką z Marcinem Najmanem. Fot Michał Pieściuk /Newspix.pl
Krystian wyprowadził Mariusza na ring przed walką z Marcinem Najmanem. Fot Michał Pieściuk
/Newspix.pl
Wielu zawodników ma ulubiony utwór, przy którym wychodzą na ring. Mariusz poszedł inną drogą. - "Dawaj na ring" został ułożony pod konkretnego przeciwnika. Krystian będzie się starał ułożyć tekst do każdego kolejnego rywala. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - zdradza nam "Pudzian".

Patrząc na przebieg walki z "El Testosteronem", trzeba przyznać, że piosenka odpowiednio podziałała na Mariusza, który na ring wyszedł mocno "nabuzowany" i z furią ruszył na pięściarza. - Na pewno jakoś tam podziałała, ale na końcowy efekt złożyło się wiele elementów i ogrom ciężkiej pracy - podkreśla.

Reklama

ZOBACZ ROZMOWĘ Z MARIUSZEM I KRYSTIANEM:

"Dawaj na ring" to jeden z utworów na płycie założonego przez Krystiana zespołu "Pudzian Band". - Płyta, tak jak ta piosenka, jest energetyczna. Są na niej utwory zarówno dla młodzieży, jak i nieco starszych osób. Każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie - tłumaczy młodszy z braci Pudzianowskich.

Jak Mariusz został wokalistą

Na płycie gościnnie pojawił się Mariusz, który wspiera brata w jego muzycznej karierze. - Dla mnie jest to pewnego rodzaju zabawa, odskocznia. Śpiewać każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. Mnie wychodzi chyba gorzej, ale ja robię to dla zabawy - mówi "Pudzian".

POSŁUCHAJ JAK ŚPIEWA "PUDZIAN"

Pięciokrotny mistrz świata strongman zadebiutował w roli wokalisty w piosence "Tylko sobą bądź". - Ten utwór mówi o tym, że ciężką pracą można dojść do wszystkiego, bez względu na przeszkody, jakie nas czekają - zaznacza Krystian.

Mariusz wielokrotnie przyznawał, że jak się za coś bierze, to całkowicie poświęca się wyzwaniu. Tym razem nie zamierza jednak pójść na całość. - Ja swój kierunek mam obrany, także muzykiem nie zostanę, ale dobrze się przy tym bawię. Nie mnie oceniać, jak to wyszło, w końcu nie każdemu musi się podobać - dodaje.

Sylwester z "Pudzianem"

Najsilniejszy człowiek świata 2010 rok przywita w rodzinnych stronach. W Białej Rawskiej Mariusz ma salę weselną, w której od kilku lat spędza sylwestra. - Będzie bal dla 300-400 osób. Nawet nie chciałbym teraz nigdzie wyjeżdżać, zwłaszcza że na początku stycznia wracam na salę do treningów - mówi "Pudzian".

O rozrywkę dla gości imprezy zadba oczywiście zespół Krystiana. - Taka moja rola! Jak co roku spędzę sylwestrową noc na scenie - podkreśla.

Czy Mariusz ma jakieś postanowienia na najbliższych 12 miesięcy? - Na pewno 2010 rok będzie pracowity, ale nie ma co mówić o celach. Czeka mnie przede wszystkim ciężka praca, a ta zawsze się opłaca - wyjaśnia "Pudzian", który niedawno przyznał, że chciałby zostać mistrzem świata w MMA.

Rozmawiał: Dariusz Jaroń

Zobacz także

Dowiedz się więcej o muzycznej przygodzie Mariusza

Teledysk "Pudzian Band" w INTERIA.PL

Więcej na temat:mistrz świata | utwór | piosenki | ring | Pudzian