Beckham wystarczył na Ekwador

Anglicy nadal nie zachwycają, ale nadal wygrywają. W pierwszym niedzielnym meczu 1/8 finału piłkarskich MŚ 2006 podopieczni Svena Goran Erikssona skromnie pokonali Ekwador 1:0.

Cennego gola na wagę awansu zdobył w 60. minucie precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego David Beckham. Co kuriozalne, pomocnik Realu Madryt był jednym z najsłabszych piłkarzy na boisku i kiedy w końcówce zmieniał go Aaron Lennon, angielscy fani niemiłosiernie wygwizdali bądź co bądź bohatera meczu!

Reklama

"Synowie Albionu" nie stworzyli wielu dogodnych okazji, a kiedy już je mieli, to fatalnie pudłowali. Tak było między innymi w 73. minucie, gdy po znakomitej akcji Rooneya wysoko ponad bramką uderzył Frank Lampard.

Ekwadorczycy z kolei swoją najlepszą szansę zmarnowali już na początku meczu. W 12. minucie po wyraźnym błędzie Johna Terry'ego w sytuacji sam na sam znalazł się Carlos Tenorio. Napastnik Ekwadoru za długo jednak przymierzał się do strzału i piłka po nodze interweniującego Ashely'a Cole'a trafiła w poprzeczkę.

W ćwierćfinale podopieczni Svena Goran Erikssona zmierzą się 30 czerwca w Gelsenkirchen z Portugalią.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z meczu Anglia-Ekwador

Zobacz szczegółowy OPIS meczu

Dowiedz się więcej na temat: beckham | Ekwador

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje