Bartosz Karwan podejrzany o stosowanie dopingu?!

Wśród polskich piłkarzy krąży plotka, że prawdziwą przyczyną nieobecności na mistrzostwach świata pomocnika Herthy Berlin Bartosza Karwana nie była kontuzja, ale problemy ze sterydami! Taką informacje podaje dzisiejszy "Przegląd Sportowy"

To właśnie przez sterydy anaboliczne piłkarz zanotował w ostatnim półroczu duży przyrost masy mięsniowej, a Karwan dopiero po dokładnych badaniach na zgrupowaniu kadry w Barsinghausen został skreślony z listy uczestników azjatyckiego mundialu.

Reklama

Wiadomości tej nie potwierdza na razie doktor w drużynie jerzego Engela Stanisław Machowski, który przebywa z Legią na obozie treningowym w Niemczech.

Główny zainteresowany kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom: - To jakaś kolosalna pomyłka. Nie chce mi się tego komentować. Mam dowody, ze byłem czysty, ale nie widzę potrzeby, żeby cokolwiek komuś udowadniać. Koledzy z reprezentacji wiedzą jak bardzo dbam o swoje ciało i wiedzą, że nie pozwoliłbym sobie na takie głupstwo.

Według autorów publikacji plotkę na "zewnątrz" wyniósł podobno Marek Koźmiński (informacja od jednego z ligowych piłkarzy), ale były zawodnik Brescii stanowczo odrzuca te zarzuty: - Bzdura! To się nie trzyma kupy! Jakie sterydy i po co! Dla mnie nie ma żadnego tematu!

Oliwy do ognia dolewa, nie byle kto tylko nowy trener reprezentacji, Zbigniew Boniek wygłaszający swoją teorie na temat nieobecności Karwana: - Trzeba zadać pytanie Machowskiemu, czy skoro jest tak świetnym doktorem, to dlaczego przez pół roku nie udało mu się wyleczyć Bartka!!

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: sterydy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje