Barcelona bez litości

Piłkarze Barcelony, mimo nieobecności w składzie kontuzjowanych Zlatana Ibrahimovicia, Seydou Keity i Xaviego, rozgromili Racing Santander 4-0. Zespół z Katalonii umocnił się na prowadzeniu w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy.

Gospodarze, którzy tydzień temu ponieśli pierwszą porażkę w sezonie (1-2 z Atletico Madryt), tym razem już w 34. minucie prowadzili 3-0. Jedną z bramek zdobył Thierry Henry po ładnym strzale z rzutu wolnego.

Reklama

Po przerwie Katalończycy spuścili z tonu (wynik ustalili dopiero w końcówce meczu), o co miał trochę pretensji Josep Guardiola. "Jeśli chcemy zdobyć mistrzostwo Hiszpanii, musimy grać nieco lepiej" - stwierdził szkoleniowiec Barcelony.

W tej chwili obrońca trofeum ma pięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Realem Madryt. "Królewscy" w niedzielę zagrają u siebie z Villarreal.

Aż trzy czerwone kartki pokazał sędzia w spotkaniu Mallorki z Sevillą (1-3). W zespole gospodarzy meczu nie dokończył Ivan Ramis, a w drużynie gości - Alvaro Negredo i reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Didier Zokora. Ten drugi został usunięty z boiska dopiero w 90. minucie, wcześniej przez długi czas oba zespoły grały w dziesiątkę.

Dzięki zwycięstwu ekipa Sevilli, która kryzys ma już za sobą, umocniła się na czwartym, gwarantującym grę w eliminacjach Ligi Mistrzów, miejscu w tabeli.

SPRAWDŹ WYNIKI, STRZLECÓW BRAMEK, SKŁADY ORAZ TABELĘ PRIMERA DIVISION

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje